MOJA ALERGIA

POCZĄTKI
Odkąd pamiętam zawsze mój organizm miał skłonności do reakcji alergicznych. Całe życie uzależniona jestem od chusteczki do nosa. Często zupełnie nieoczekiwanie pojawiała się wysypka na brzuchu, a moja szyja po założeniu posrebrzanego wisiorka zawsze nabierała purpurowych odcieni. Zakładając kolczyki po godzinie moje uszy były czerwone, piekące i ropiejące. Noszenie bransoletek  zawsze kończyło się plastrem maskującym. Widać noszenie typowych kobiecych  ozdób nie było mi pisane. Musiało minąć  wiele czasu zanim dotarło do mnie, że to metal mnie uczula. Ktoś powiedział, że to pewnie nikiel. Nie wiedząc co to znaczy przez jakieś 20 lat to powtarzałam.  Wprawdzie wysypki były trochę wkurzające, ale z czasem do wszystkiego można się przyzwyczaić . Kiedy uszy robiły się czerwone zdejmowałam kolczyki, a kiedy pojawiała się wysypka piłam wapno. Czy pomagało ? Wątpię, ale ponieważ wysypka pojawiała się w miejscach mało widocznych i po 2-3 dniach znikała to czym się przejmować?! Poza tym mając dwadzieścia kilka lat nie przywiązuje się wagi do rzeczy małych. Teraz wiem, że popełniłam błąd i zbagatelizowałam pierwsze objawy. Może gdybym wcześniej trafiła do  odpowiedniego lekarza, który uświadomiłby mi problem, to teraz moja choroba nie byłaby tak nasilona?..
OBJAWY

W październiku 2008r. wreszcie mogłam odetchnąć. Radość z odnowionego mieszkania i nowych mebli kuchennych przyćmiły jednak przykre dolegliwości skóry. Robiąc demakijaż oczu czułam straszne pieczenie powiek. Jedyną ulgę przynosiła mi woda. Postanowiłam zmienić mleczko do demakijażu lecz to też nie pomogło. Poza tym na powiekach, za uszami i poniżej dekoltu skóra zaczęła mnie swędzieć. Zauważyłam w tych miejscach zaczerwienienie, lekką opuchliznę a także suchą, łuszczącą się skórę. W ruch poszły kremy i wszystkie maści, które znajdowały się w domowej apteczce. Efekt jeśli był to krótkotrwały. W momencie kiedy zaczęły puchnąć mi powieki powiedziałam dość i poszłam do dermatologa.
DIAGNOZA
Diagnoza dermatologa: atopowe zapalenie skóry. Dostałam jakieś tabletki i Oxycort A. Smarowałam tydzień i  ? hurra pomogło. Moja skóra nabrała normalnego wyglądu, więc ?przestałam smarować. Po kolejnym tygodniu ponownie skóra stała się podrażniona.   ?.i tak upłynął miesiąc. Totalnie załamana poszłam do lekarza rodzinnego i poprosiłam o skierowanie do alergologa.
LEKARZ
Po odczekaniu kolejnych 2 miesięcy zostałam przyjęta przez alergologa. Warto było czekać, gdyż ta i wszelkie kolejne wizyty oraz testy alergiczne czy późniejsze szczepienie miałam refundowane z NFZ. Liczyłam, że już na pierwszej wizycie dostanę cudowny lek, który rozwiąże wszystkie moje problemy! Myliłam się. Lekarz (nazwijmy go Doktor Markus) wysłuchał opowieści o mojej półrocznej walce z wysypka, zadał kilka pytań o wcześniejsze reakcje alergiczne ? i dał skierowanie na 8 testów alergicznych. Nieśmiało zapytałam o jakieś tabletki lecz w odpowiedzi usłyszałam, że najpierw trzeba zdiagnozować problem, a dopiero potem leczyć. Pewnie ma rację. Teraz z perspektywy czasu muszę przyznać, że wszelkie rady mojego  lekarza były słuszne. Ja na początku trochę je ignorowałam. Kazał mi na przykład zmienić okulary, bo miałam metalowe. Wolne żarty przecież nosze je jakieś 4 lata i wcześniej nic się nie działo. Miałam wymienić garnki, sztućce i inne metalowe rzeczy w kuchni. Przecież nie możliwe, aby to one mnie uczulały. Od zawsze były w moim domy, a poza tym mam wrócić do emaliowanych garnków, czy drewnianych łyżek? ŻARTY. Zmiana jedzenia tez wydawała się śmieszna. Mam 44 lata i do października 2008r. wszystko było ok. Zmiana diety, zwłaszcza, że lubię jeść, wydawała się nieuzasadniona.   Zapisałam się na testy, aby rozwiać wszelkie wątpliwości.
TESTY ALERGICZNE
Myli się ten, kto myśli, że testy to pestka. Zrobienie 8 testów zajęło mi kolejne 4 miesiące! A ile wizyt u lekarza to szkoda pisać! Test płatkowy wykonuje się jeden w tygodniu i wymaga 3 wizyt u lekarza. Procedura wygląda tak, że w poniedziałek na plecach lekarz nakłada plaster z określonymi alergenami, w środę (po 48godzinach) zdejmuje i ocenia reakcję organizmu, a w czwartek (po 72 godzinach)przeprowadza kolejny odczyt. Testy punktowe są mniej skomplikowane. Alergolog nakłuwa wewnętrzna stronę ręki i w to miejsce kładzie po kropli alergenów.  Trzeba odczekać 20 minut w poczekalni, po których następuje odczyt reakcji alergicznej skóry.
Niestety w moim przypadku testów płatkowych było stanowczo za dużo. Przyznam się, się kombinowałam, aby na jednej wizycie zrobić 2 testy: jeden na jednej ręce, drugi na drugiej lub na plecach. Doktor Markus był jednak nieugięty. Wtedy wydawało mnie się, że to złośliwość i specjalnie chce wydłużyć czas wykonania testów. Sądzę jednak, że ma to swoje uzasadnienie. Jeśli w jednym dniu lekarz zrobiłby 50 nakłuć lub nałożył dwa plastry z 40 alergenami to po prostu organizm by sfiksował, a wysypka byłaby „od stóp od głów”.
Ilość zaleconych przez lekarza testów zależy od wywiadu przeprowadzonego na pierwszej wizycie. Pani ustalająca terminy testów, widząc ilość przepisanych mi testów stwierdziła, że nieźle musiałam naopowiadać lekarzowi skoro aż tyle testów dostałam.
Oto moje testy:
- Testy wziewne (metoda punktowa). Głupio przyznać się ale myślałam, że będę coś wdychać. Okazało się jednak, że jest to zwykły test punktowy na pyłki traw, drzew, zbóż, na sierść psa i kota oraz jakieś pleśnie.
- Testy na pleśnie (metoda punktowa). Reakcja na grzyby pleśniowe i drożdże.
- Testy pokarmowe(metoda punktowa). Reakcja na owoce, warzywa, mąki, nabiał, mięso, ryby.
- Testy na roztocza (metoda punktowa). Reakcja na roztocza oraz zwierzęta takie jak karaluchy, świnkę morską, chomik.
- Testy podstawowe cz. I (metoda płatkowa). Reakcja na siarczan niklawy i 9 innych rzeczy. Byłam zaskoczona jak mój organizm reaguje na nikiel: po 48 godzinach lekarz zaznaczył w wynikach ++, a po 72 godzinach było już +++.
-Testy podstawowe cz. II(metoda płatkowa). Reakcja na chlorek kobaltawy, kwas salicylowy, lanoline  i inne.
- Testy na kosmetyki (metoda płatkowa).Reakcja na kit pszczeli, rumianek, mentol i inne pachnidła.
- Testy na żywice (metoda płatkowa). Reakcja?. sama nie wiem na co, ale jest ich 9.
DIAGNOZA SZCZEGÓŁOWA
„Po wielkich trudach i znojach stoi parter i pierwsze piętro”. To cytat z literatury komunistycznej. Oj, przepraszam socjalistycznej. Mój wiek dziecięcy i wczesnomłodzieżowy przypada na lata 70-te i trochę cytatów zostało w pamięci. Rozpocznę jeszcze rac. Po 10 ?miesięcznej walce z chorobą, gdzie dni względnej normalności skóry mieszały się ze szpecącymi wykwitami skóry, Doktor Markus postawił diagnozę. Chroniczny katar to skutek alergii na pyłki traw i zyto, a wysypka skórna to reakcja na siarczan niklawy czyli nikiel.
ZALECENIA DOKTORA
Doktor Markus od razu zaproponował mi szczepienie na pyłki. Jeśli zaś chodzi o nikiel to jest to alergia, której się nie leczy! Muszę unikać kontaktu z przedmiotami metalowymi. Przede wszystkim zmienić okulary, zrezygnować z ozdób metalowych, wymienić sztućce, garnki i inne rzeczy codziennego użytku, a także zrezygnować niektórych produktów spożywczych.  Najwięcej problemu miałam z powiekami, które często były napuchnięte, czerwone. Względna poprawę przynosiło smarowanie Oksykortem A. Niestety lekarz stanowczo mi tego zabronił.
Zadał mi zagadkę:
- Ile Oksykortów A przepisał w 2009r swoim pacjentom?
-????
- ZERO!!!
Zero to dużo?., czy mało?.. .Hmmm Oksykort A wylądował w kuble.
OKULARY
Doktor Markus chcąc przekonać mnie ostatecznie do zmiany oprawek zrobił pewne doświadczenie. Wewnętrzną stronę okularów polał preparatem dimetyloglioksymem (zwanym odczynnikiem Czugajewa), a po chwili pojawił się różowoczerwony osad. Szczególnie było to widoczne w miejscach gdzie były ubytki farby. To był niepodważalny dowód, że moje oprawki metalowe zawierają nikiel. Cóż było robić  wybrałam się do optyka. Okazało się, że producenci niezbyt przejmują się alergikami. Miałam do wyboru oprawki tytanowe, plastikowe, i wiele innych. Oprawki tytanowe były śliczne i wyginały się w każda stronę lecz ich cena była zaporowa – zaczynała się od 1.000zł. Dalej były oprawki z tworzywa sztucznego, ale one miały małe elementy z metalu. Nie miałam pewności, że te drobne części nie wywołają reakcji alergicznych, więc od razu z nich zrezygnowałam. Ostatecznie zdecydowałam się na oprawki, które producent reklamował jako bez niklu „NICKEL FREE”????? To był trafny wybór po pewnym czasie skóra na powiekach wróciła do normy, a opuchlizna poszła w zapomnienie.
SZTUĆCE
Od pewnego czasu zauważyłam, że kąciki ust zaczęły mnie swędzieć , skóra wokół łuszczyła się i pojawiły się drobne pęknięcia. Wyglądały na zajady, lub opryszczkę lecz w przeciwieństwie do nich nie tworzyły strupka. To był znak, że Doktor Markus miał rację należy wymienić sztućce i inne przybory kuchenne. Ostatnio kupując sztućce zwracałam uwagę, aby były ze stali 18/10. Niespecjalnie interesowałam się co oznaczają te liczby. Teraz potrzebowałam  18/0. Gdzie 18 oznacza 18% chromu, a 0 to 0% niklu. Chrom daje odporność na rdzę, zaś nikiel utwardza i dodaje blasku. Cóż, że w życiu nie można mieć wszystkiego.  Ostatecznie kupiłam komplet dla 12 osób plus dodatkowo chochlę, łyżki sałatkowe, widelczyki itp.
GARNKI
Nie będę ryzykować kolejnych wysypek srebrne garnki z gustownymi przykrywkami schowałam w piwnicy(Po co?- Nie wiem!), a w zamian wyciągnęłam stare, zwykłe, ale emaliowane. Oczywiście należy pamiętać, że uszkodzona emalia w garnku naraża na dodatkowy kontakt z niklem. Nie ma sentymentów taki garnek trzeba wyrzucić.
MEBLE
To przyczyna nasilenia reakcji alergicznej. Wymieniając meble przesadziłam z ilością metalowych elementów: kuchenka gazowa, zmywarka, zlew, bateria do zlewu, czajnik elektryczny, krzesła, a nawet nogi od stołu. Te wszystkie rzeczy wpisałam na listę do wymiany. Plan jest  pięcioletni z możliwością wydłużenia na dziesięć lat. Chęć wymiany rzeczy metalowych „od zaraz” spowodował, że na początek wyrzuciłam jedno krzesło. Wybór padł na to, na którym najczęściej siedzę. W jego miejsce wstawiłam inne, kompletnie niepasujące do całości, ale za to drewniane! Po tej zmianie kuchnia nabrała intrygującego wyglądu ;- )
ODZIEŻ
Nie mogłam uwierzyć, kiedy zdejmując zwykły, stary  golf zauważyłam, że szyja i dekolt pokryła się czerwonymi plamami . Zaraz nastąpiło oświecenie ? golf miał srebrna nitkę. Niemożliwe? A jednak!
Doktor Markus twierdzi, ze jestem książkowym przykładem alergii na nikiel. Przez moment zastanawiałam się dlaczego tylko szyja i dekolt. Wytłumaczenie jest proste, bo pod golfem miałam koszulę bawełnianą. Wprawdzie golf miał rękawy, ale skóra na ramieniu i rekach jest grubszą niż na szyi i to uchroniło tą części mojego ciała przed wysypką.
KOSMETYKI
Z bólem serca chwilowo zrezygnowałam z malowania oczu. Po pierwsze dlatego, że podczas demakijażu odczuwałam straszne pieczenie, a po drugie tusz do rzęs też może zawierać nikiel. Zazwyczaj skład tuszu, o ile w ogóle jest, jest podany w języku angielskim. Nie mam pewności czy pod obcobrzmiącą nazwą nie kryje się nikiel. Pozostał mi więc puder i szminki do ust.
Mimo, że nie mam alergii na kosmetyki stopniowo, zaczęłam przechodzić na kosmetyki do cery wrażliwej i atopowej. Cały czas próbuję różnych kosmetyków: ELIXINE,  IVOSTIN, AA HELP lecz jeszcze nie wybrałam swojej ulubionej marki.
WODA
Trochę zmieniłam swoje przyzwyczajenia. Rano, zamiast mycia twarzy wodą z kranu, przecieram wacikiem lekko nawilżonym tonikiem do cery atopowej. Wieczorna kąpiel jest normalna. Lekarze przestrzegają, że niekorzystny wpływ ma szczególnie woda, która ?stoi w rurach? czyli ta płynąca rano. Trudno się do tego odnieść, ale postanowiłam zminimalizować kontakt z niklem.
ARTYKUŁY SPOŻYWCZE
Każdy „niklowiec” wie, że są produkty, z których musi zrezygnować i takie, które musi ograniczyć. Czasem jednak mam wrażenie, że nawet marchewka mnie uczula. Moja sugestia jest taka, jeśli alergia jest nasilona, a objawy sięgnęły zenitu trzeba zrezygnować z wszystkich potraw zawierających nikiel! Też próbowałam kombinować, że fasola i fasolka szparagowa to nie jest to samo, że boćwina czerwona to coś innego niż buraczki czerwone, a szczypior to nie cebula. Efekt był do przewidzenia czyli reakcja alergiczna skóry.
PRZYSZŁOŚĆ
Szlachetne zdrowie
Nikt się nie dowie
Jako smakuje,
Aż się zepsuje?
To prawda teraz doceniam jaka byłam szczęśliwa bez alergii. Doktor Markus twierdzi, że jeśli uda się przez 2 lata unikać reakcji na nikiel to mam szansę na to, że organizm sam upora się z problemem. Twierdzenia Doktora nie raz się sprawdzały, więc nie pozostało mi nic innego niż czekać i mieć nadzieje?..

23 odpowiedzi do “MOJA ALERGIA”

  • Janinka:

    Dobry wieczor.Mam nadzieje ze tedy „zlapie” kontakt z Pania.Piekna stronka i bardzo pożyteczna.Ja rowniez cierpie z powodu niklu i kobaltu.U mnie jest to bardziej wewnetrzne(jedzenie) niz zewnetrzne(wysypki,choc i temnie dopadaja).Stopien uczulenia bardzo wysoki.Boli czesto zoladek,ostatnio mam dusznosci i robi mi sie gumowo.I wiem ze to od jedzenia.Kiedy dowiedzialam sie na co mam uczulenie,przestalam jesc wszystkie zakazane produkty.Zaplacilam 10 kg wagi,a tak ciezko pracowalam zeby sie podtuczyc :( (…..Teraz pozwalam sobie na male grzeszki,ale naprawde juz nie wiem jak i co jesc.A przy okazji MARCHEWKA mnie”boli” wiec uczula.Ostatnio odstawilam ulubionego banana,bo na mojej liscie go nie bylo,to od niego robilo mi sie slabo,podobnie reaguje na pomidora,oprocz tego bol zoladka gwarantowany…..Bede konczyc bo to wszystko pewnie Pani zna.Jesli mozliwe prosze o kontakt,chcialabym zapytac o pare rzeczy.Pozdrawiam serdecznie :) Janinka

  • dorota:

    Witam. Już nie wiem czy lepiej mieć wysypkę, czy ból żołądka. Myślę, że obie mamy przechlapane. Moja alergia objawia się jako atopowe zapaleniea skóry: czerwone plamy, swędzędząca i sucha skóra oraz puchnące powieki. Innych objawów nie mam. Moja wysypka pojawia się nieoczekiwanie i w najbardziej widocznych miejscach: twarz, szyja, dekolt i zewnętrzna część dłoni. Są momenty, że czuję się bezradna i brak mi sił do dalszego zycia.
    Dzięki za zwrócenie uwagi, że na stronce nie ma kontaktu. Jakoś o tym nie pomyślałam, ale jeszcze dziś postaram się wstawić. dorota@foto-art-studio.net

  • amaterasu:

    Mnie z kolei uczula w obie strony- i bóle brzucha i wysypki.
    Długi czas chodziłam po lekarzach a to z uczuleniem, a to problemy jelitowe, zajady, powiekszone węzły chłonne. Milion badań na wszystko tylko nie alergie. Kilka lat antybiotyków na „zapalenie” gardła, które wcale nim nie było. W koncu wyszło, że to nikiel. w między czasie jeszcze wyszły alergie na roztocza kurzu domowego, trochę przypraw i akacje.
    Ale teraz przynajmniej wiem, że wszystkiemu winny nikiel:)

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczulonych:)

  • Super artykul, dzieki!

  • Martyna:

    Witam.Na początku chciałam podziekować za Pani stronke :) dużo sie z niej dowiedziałam:)niedawno okazało sie ze tez jestem uczulonana nikiel :/ od urodzenia jestem alergiczką, ale jakoś z biegiem lat objawy alergii sie wyciszały i wystarczały tylko tabletki w tych najgorszych okresach (w moim przypadku pylenia drzew).Wszystko zmieniło sie gdy 9 miesiecy temu na swiat przyszla moja córeczka:) alergolog mnie pocieszyla ze jestem w 1/3 kobiet u ktorych po ciazy niestety alergia wraca,a u mnie na dodatek doszedl ten przeklety nikiel:( tez głownym objawem jest swedząca wysypka na rekach, szyi i dekolcie. Moja lekarka polecila mi emulsje Atoperal, ale stosuje ja dopiero 2 dni wiec nie widze na razie poprawy….podobno slonce tez leczy, jesli sie nie jest na sloncze uczulonym:) Czy Pani stosuje jakies masci po ktorych widac poprawe?? czy jedynym sposobem jest wyeliminowanietych wszystkich produktów zawierajacych nikiel z diety?? za dwa miesiace mam wesele brata i tak nie fajnie byloby wystapic z czerwonymi plamami na rekach i dekolcie;p pozdrawiam serdecznie :)

  • dorota:

    Witam w klubie osób ze swędzącą wysypką na rękach, szyi i dekolcie. Taka wysypka, zwłaszcza latem, jest bardzo uciążliwa. Przy 30oC trochę dziwnie wygląda się w golfie lub apaszce. Zauważyłam, że wysypka u mnie pojawia się w miejscach odsłoniętych ? wystawionych na działanie powietrza: twarz, szyja dekolt zewnętrzna część dłoni. Aby zapobiec kolejnym zaczęłam:
    - nosić bluzki bawełniane, które są wysokie pod szyją (takie jak na w-f);
    - nosić długie rękawy nawet w lecie;
    - stosować kosmetyki Emolium.
    Przed wyjściem na powietrze smaruję się kremem barierowym, a po powrocie zmywam twarz wodą z dodatkiem żelu do mycia Emolium. Stosuję także krem specjalny jak tylko poczuję swędzenie lub suchą skórę. Stosowane zabiegi przyhamowały trochę wysypkę. Sporadycznie pojawiają się jeszcze czerwone plamy, ale szybko smaruję się maścią sterydową. Od kilku tygodni jest względnie OK!

  • linki sponsorowane:

    Stronke dodaje do ulubionych, oby wiecej takich tekstow.

  • Monika:

    Wlasnie czegos takiego szukalam, super!

  • Witam,

    Mam nadzieję że pomocnym okaże się adres sklepu alergika: zapraszamy na http://www.alergia.med.pl
    Poszerzamy ostatnio ofertę dla alergików uczulonych na nikiel m.in – coraz więcej sygnałów z gabinetów alergologicznych skłania nas do szukania produktów dla tej grupy,

    Pozdrawiam!

  • Janinka:

    Witam.Musze tu napisać słówko,BO… ROBIĘ POSTĘPY!!! Moje Uczulenie doszło do zenitu(tak myślę). Jedynie z bólem żołądka jakoś daje rade,ale biorę codziennie tabletkę na uczulenie. Sypie mnie na ramionach,dekolcie,piersiach i twarzy(tu na szczęście nie za dużo).Przez opuchliznę na oczach przeszkadzają mi nawet włosy które tam się …plączą i czasem żeby coś dobrze z boku zobaczyć muszę”wytrzeszczyć oczy” bo widzę moja powiekę…Och,jestem załamana.Idę za tydzień do alergologa.Jakos nie mogę uwierzyć ze coś to da,ale trzeba spróbować.Co mogło mi tak obudzić to paskudne uczulenie???
    I jeszcze raz gorące dzięki dla Pani Doroty za WSPANIAŁĄ stronkę :) Wiele się z niej nauczyłam a jedzonko mniam mniam :)

  • Mijagy:

    Nareszcie porzadny od poczatku do konca material :) )) podziekowac

  • gosia:

    moja alergia na nikiel z kontaktówki przeszła w fazę gdzie i jedzenie uczula dzięki twojej liście produktów zakazanych i do ograniczenia wiem dlaczego mnie ciągle wysypuje mimo że nie które pokarmy znałam i starałam się je ograniczać a tu doszło jeszcze tyle różnych .To co jeść skoro wszystko uczula ?Obecnie mam fazę zaostrzenia .Czy słyszałaś o diecie ziemniaki-woda-ryż taką znalazłam na jakiejś stronie , podobno stosuje się ją przez 5 dni w fazie zaostrzenia proszę o jakiś kontakt pozdrawiam

  • dorota:

    Ziemniaki-woda-ryż? Tego nie próbowałam. Będąc w totalnej desperacji przez kilka dni jadłam suche bułki i piłam wodę butelkowaną. Niestety zamiast poprawy było jeszcze gorzej i z tego względu całkowicie zrezygnowałam z tego typu diet.
    Od października 2010r. leczę się u homeopaty i widzę efekty!!! Pierwszy miesiąc jeszcze pojawiała się wysypka, później tylko skóra na ramionach lekko swędziała, a teraz jest prawie idealnie. Najważniejsze, że nie mam już wysypki na twarzy. Nie chcę jeszcze bardzo chwalić lekarza, bo czekam na pylenie traw (V-VI). Jeśli w spokoju przetrwam wiosnę ogłoszę na blogu, że medycyna naturalna działa cuda, a mój lekarz jest WIELKI.
    Kontakt ze mną znajdziesz w zakładce O MNIE.

  • Też mam alergie na nikiel. Już w wieku 5 lat miałam objawy ale lekarz skierowanie dopiero dał na badania gdy skończyłam 16 lat i wtedy dowiedziałam się o alergii. Moja alergia pojawiła się na stopach. W papuciach i butach miałam jakieś barwniki, a w barwnikach jest nikiel. :) Bardzo ciekawa stronka.

  • Hela:

    witam serdecznie .Ja rowniez cierpie na alergie musze unikac niklu .koloru czerwonego i pomaranczowego. Najbardziej mi dokuczaja rece. Robia mi sie wodniste i swedzace pecheze , najczesciej pojawia sie w nocy wiec mowy niema o spaniu, w nastepnym etapie mam rany bo skora schodzi,a nastepnie robia sie niesamowicie suche i pekaja. Bol nie do wytrzymania, Kazdy dotyk sprawia cierpienie nawet szklanka z piciem. calymi dniami chodze w rekawiczkach bawelnianych a i tak nic nie pomaga. poprostu zyc sie niechce

  • iwona; Dzisiaj ja też dowiedziałam się że mam alergię na nikiel Proszę o pomoc co jeść Jakie produkty są dozwolone a jakie nie Pozdrawiam Wszystkich!!!

  • dorota:

    W zakładce DIETA znajdziesz produkty, których należy unikać.
    Jestem mądrzejsza o 3 lata życia z alergią i moja rada jest taka: możesz iść do alergologa, brać leki przeciwhistaminowe i sterydowe, wydawać kasę na kremy do cery wrażliwej i powoli tracić chęć do życia albo idź na skróty i uwierz w medycynę naturalną!

  • Patrycja:

    Witam. Właśnie znalazłam Pani stronę i szczerze mówiąc strasznie mi pomogła. Mój wynik testu płatkowego po 48h to +++++ i rany na plecach, więc nie ryzykowali przedłużenia testu. Moimi objawami skrórnymi były pokrzywki oraz coś co wyglądało jakby ktoś pociął mnie nożem przy jakimkolwiek kontakcie z czymkolwiek (Nawet przytulenie dziecka kończyło się czymś takim). Leczyłam się kilka lat, nawet w Warszawie, ale nikt nie wiedział co mi jest, dlaczego puchnę, tyję a odżywiam się zdrowo i ćwiczę chodzę itd. No więc trafiłam w końcu do mojego lekarza sprzed kilku lat, który stwierdził u mnie wcześniej bielactwo. Okazało się, że jestem uczulona na ten nikiel w stopniu maksymalnym. Dodatkowo jestem nauczycielem a mam uczulenie na kredę :/ dobre co, jak mi lekarz powiedział, żebym zmieniła zawód to nie mogłam uwierzyć… faktem jest że strona super, i zyczę powodzenia w walce z alergią :)

  • Patrycja:

    A i jeszcze jedno, jestem na lekach, które o dziwo mi pomagają i jeszcze nie zdążyłam się na nie uodpornić, a nawet moja skóra wygląda o wiele lepiej :) no i musiałam zrezygnować z moich ukochanych pomidorów, i jak się okazało to one najbardziej mnie uczulają…

  • Cezary:

    Witam serdecznie.

    Mam 21 lat. Objawy alergiczne pojawiły się około dwóch lat temu.
    Po wielu wizytach u dermatologów twierdzących, że to łuszczyca lub łupież różowy Giberta,
    trafiłem do alergologa który postawił właściwą diagnozę.

    Bardzo pomocna strona – wszystko jasno i na temat.
    Brakuje jedynie nieco informacji na temat BIŻUTERII.

    Bardzo współczuję w tym względzie przedstawicielkom płci pięknej.
    Niestety producenci zapominają o alergikach. Produkty ze srebra, złota czy białego złota należy
    całkowicie wykluczyć. Każde z nich zawierają nikiel.
    Pozostaje tytan i produkty ze stali nie zawierającej niklu sygnowanej „nickel free”.
    O ile produkty z tytanu są raczej powszechne – cena jest niesamowicie wysoka, to produkty ze
    stali nie zawierającej niklu pomimo niskiej ceny bardzo trudno znaleźć.

    Nie wyobrażam sobie nie mieć zegarka na ręku. Podczas wizyty podczas której mój alergolog
    przekazał mi wiadomość o moim uczuleniu, polecił mi bym jak najszybciej zmienił zegarek.
    O ile zegarki „nickel-free” kosztują nawet od 35zł do około 100zł to zegarki tytanowe to wydatek
    rzędu 500-1000zł. Nie noszę łańcuszka czy sygnetu więc ten problem miałem z głowy. Pozostaje
    jednak problem spinek do mankietów i spinki do krawata. Bardzo ciężko znaleźć tytanowe, ze stali NF czy z tworzyw sztucznych. Pozostaje malowanie bezbarwnym lakierem standardowych.

    Powodzenia w walce z uczuleniem! :)
    Cezary.

  • Kasia:

    Witam,
    pisałam już do pani na mailia ale zapomniałam o jednym pytaniu. Wspomina pani o lekach homeopatycznych, czy mogłabym poprosić o podanie nazw tych leków?

  • dorota:

    Jest to kolejna prośba o podanie stosowanych przeze mnie leków homeopatycznych, dlatego poświęciłam temu tematowi kolejny wpis na blogu pt. Homeopata! To brzmi dumnie.

  • ola:

    Witajcie,
    z alergią (na początku niezidentyfikowaną) męczę się od maja/czerwca 2011. W dzieciństwie i późniejszych latach miałam problemy z alergią, które zawsze jakoś same w końcu ustępowały, bo łątwo było odstawić to na co byłam uczulona. W zeszłym roku zaczęłam mieć czerwone swędzące plamy na twarzy (w tym też na powiekach), szyi i na przegubach rąk (tak to się chyba nazywa). Dodatkowo na palcach prawej ręki zaczęłam mieć małe (czasem duże) pieruńsko swędzące bąbelki. Zaczęło się ganianie po dermatologach, alergolgach i tak na zmianę, bo jak zaczynało swędzieć to nie mogłam oczywiscie opanować drapania. Dostawałam maść sterydową (mam w domu chyba pół apteki), zmiany schodziły po czym po plus/minus 10 dniach zaczynało się od nowa. Jak swędziało to myślałam że zwariuję, a o odstawieniu proszków antyhistaminowych słyszeć nie chciałam, bo bałam się co wtedy może się stać z moją skórą. W końcu udało mi się wykonać testy i wyszedł nikiel…. Załamana jak większość z nas, bo usłyszałam że tego się nie da odczulać. Potem znalazłam tego bloga i nawet jeśli nadal alergia mnie męczy to chociaż wiem, że nie jestem sama :)

Dodaj odpowiedź