MOJA ALERGIA

POCZĄTKI
Odkąd pamiętam zawsze mój organizm miał skłonności do reakcji alergicznych. Całe życie uzależniona jestem od chusteczki do nosa. Często zupełnie nieoczekiwanie pojawiała się wysypka na brzuchu, a moja szyja po założeniu posrebrzanego wisiorka zawsze nabierała purpurowych odcieni. Zakładając kolczyki po godzinie moje uszy były czerwone, piekące i ropiejące. Noszenie bransoletek  zawsze kończyło się plastrem maskującym. Widać noszenie typowych kobiecych  ozdób nie było mi pisane. Musiało minąć  wiele czasu zanim dotarło do mnie, że to metal mnie uczula. Ktoś powiedział, że to pewnie nikiel. Nie wiedząc co to znaczy przez jakieś 20 lat to powtarzałam.  Wprawdzie wysypki były trochę wkurzające, ale z czasem do wszystkiego można się przyzwyczaić . Kiedy uszy robiły się czerwone zdejmowałam kolczyki, a kiedy pojawiała się wysypka piłam wapno. Czy pomagało ? Wątpię, ale ponieważ wysypka pojawiała się w miejscach mało widocznych i po 2-3 dniach znikała to czym się przejmować?! Poza tym mając dwadzieścia kilka lat nie przywiązuje się wagi do rzeczy małych. Teraz wiem, że popełniłam błąd i zbagatelizowałam pierwsze objawy. Może gdybym wcześniej trafiła do  odpowiedniego lekarza, który uświadomiłby mi problem, to teraz moja choroba nie byłaby tak nasilona?..
OBJAWY

W październiku 2008r. wreszcie mogłam odetchnąć. Radość z odnowionego mieszkania i nowych mebli kuchennych przyćmiły jednak przykre dolegliwości skóry. Robiąc demakijaż oczu czułam straszne pieczenie powiek. Jedyną ulgę przynosiła mi woda. Postanowiłam zmienić mleczko do demakijażu lecz to też nie pomogło. Poza tym na powiekach, za uszami i poniżej dekoltu skóra zaczęła mnie swędzieć. Zauważyłam w tych miejscach zaczerwienienie, lekką opuchliznę a także suchą, łuszczącą się skórę. W ruch poszły kremy i wszystkie maści, które znajdowały się w domowej apteczce. Efekt jeśli był to krótkotrwały. W momencie kiedy zaczęły puchnąć mi powieki powiedziałam dość i poszłam do dermatologa.
DIAGNOZA
Diagnoza dermatologa: atopowe zapalenie skóry. Dostałam jakieś tabletki i Oxycort A. Smarowałam tydzień i  ? hurra pomogło. Moja skóra nabrała normalnego wyglądu, więc ?przestałam smarować. Po kolejnym tygodniu ponownie skóra stała się podrażniona.   ?.i tak upłynął miesiąc. Totalnie załamana poszłam do lekarza rodzinnego i poprosiłam o skierowanie do alergologa.
LEKARZ
Po odczekaniu kolejnych 2 miesięcy zostałam przyjęta przez alergologa. Warto było czekać, gdyż ta i wszelkie kolejne wizyty oraz testy alergiczne czy późniejsze szczepienie miałam refundowane z NFZ. Liczyłam, że już na pierwszej wizycie dostanę cudowny lek, który rozwiąże wszystkie moje problemy! Myliłam się. Lekarz (nazwijmy go Doktor Markus) wysłuchał opowieści o mojej półrocznej walce z wysypka, zadał kilka pytań o wcześniejsze reakcje alergiczne ? i dał skierowanie na 8 testów alergicznych. Nieśmiało zapytałam o jakieś tabletki lecz w odpowiedzi usłyszałam, że najpierw trzeba zdiagnozować problem, a dopiero potem leczyć. Pewnie ma rację. Teraz z perspektywy czasu muszę przyznać, że wszelkie rady mojego  lekarza były słuszne. Ja na początku trochę je ignorowałam. Kazał mi na przykład zmienić okulary, bo miałam metalowe. Wolne żarty przecież nosze je jakieś 4 lata i wcześniej nic się nie działo. Miałam wymienić garnki, sztućce i inne metalowe rzeczy w kuchni. Przecież nie możliwe, aby to one mnie uczulały. Od zawsze były w moim domy, a poza tym mam wrócić do emaliowanych garnków, czy drewnianych łyżek? ŻARTY. Zmiana jedzenia tez wydawała się śmieszna. Mam 44 lata i do października 2008r. wszystko było ok. Zmiana diety, zwłaszcza, że lubię jeść, wydawała się nieuzasadniona.   Zapisałam się na testy, aby rozwiać wszelkie wątpliwości.
TESTY ALERGICZNE
Myli się ten, kto myśli, że testy to pestka. Zrobienie 8 testów zajęło mi kolejne 4 miesiące! A ile wizyt u lekarza to szkoda pisać! Test płatkowy wykonuje się jeden w tygodniu i wymaga 3 wizyt u lekarza. Procedura wygląda tak, że w poniedziałek na plecach lekarz nakłada plaster z określonymi alergenami, w środę (po 48godzinach) zdejmuje i ocenia reakcję organizmu, a w czwartek (po 72 godzinach)przeprowadza kolejny odczyt. Testy punktowe są mniej skomplikowane. Alergolog nakłuwa wewnętrzna stronę ręki i w to miejsce kładzie po kropli alergenów.  Trzeba odczekać 20 minut w poczekalni, po których następuje odczyt reakcji alergicznej skóry.
Niestety w moim przypadku testów płatkowych było stanowczo za dużo. Przyznam się, się kombinowałam, aby na jednej wizycie zrobić 2 testy: jeden na jednej ręce, drugi na drugiej lub na plecach. Doktor Markus był jednak nieugięty. Wtedy wydawało mnie się, że to złośliwość i specjalnie chce wydłużyć czas wykonania testów. Sądzę jednak, że ma to swoje uzasadnienie. Jeśli w jednym dniu lekarz zrobiłby 50 nakłuć lub nałożył dwa plastry z 40 alergenami to po prostu organizm by sfiksował, a wysypka byłaby „od stóp od głów”.
Ilość zaleconych przez lekarza testów zależy od wywiadu przeprowadzonego na pierwszej wizycie. Pani ustalająca terminy testów, widząc ilość przepisanych mi testów stwierdziła, że nieźle musiałam naopowiadać lekarzowi skoro aż tyle testów dostałam.
Oto moje testy:
- Testy wziewne (metoda punktowa). Głupio przyznać się ale myślałam, że będę coś wdychać. Okazało się jednak, że jest to zwykły test punktowy na pyłki traw, drzew, zbóż, na sierść psa i kota oraz jakieś pleśnie.
- Testy na pleśnie (metoda punktowa). Reakcja na grzyby pleśniowe i drożdże.
- Testy pokarmowe(metoda punktowa). Reakcja na owoce, warzywa, mąki, nabiał, mięso, ryby.
- Testy na roztocza (metoda punktowa). Reakcja na roztocza oraz zwierzęta takie jak karaluchy, świnkę morską, chomik.
- Testy podstawowe cz. I (metoda płatkowa). Reakcja na siarczan niklawy i 9 innych rzeczy. Byłam zaskoczona jak mój organizm reaguje na nikiel: po 48 godzinach lekarz zaznaczył w wynikach ++, a po 72 godzinach było już +++.
-Testy podstawowe cz. II(metoda płatkowa). Reakcja na chlorek kobaltawy, kwas salicylowy, lanoline  i inne.
- Testy na kosmetyki (metoda płatkowa).Reakcja na kit pszczeli, rumianek, mentol i inne pachnidła.
- Testy na żywice (metoda płatkowa). Reakcja?. sama nie wiem na co, ale jest ich 9.
DIAGNOZA SZCZEGÓŁOWA
„Po wielkich trudach i znojach stoi parter i pierwsze piętro”. To cytat z literatury komunistycznej. Oj, przepraszam socjalistycznej. Mój wiek dziecięcy i wczesnomłodzieżowy przypada na lata 70-te i trochę cytatów zostało w pamięci. Rozpocznę jeszcze rac. Po 10 ?miesięcznej walce z chorobą, gdzie dni względnej normalności skóry mieszały się ze szpecącymi wykwitami skóry, Doktor Markus postawił diagnozę. Chroniczny katar to skutek alergii na pyłki traw i zyto, a wysypka skórna to reakcja na siarczan niklawy czyli nikiel.
ZALECENIA DOKTORA
Doktor Markus od razu zaproponował mi szczepienie na pyłki. Jeśli zaś chodzi o nikiel to jest to alergia, której się nie leczy! Muszę unikać kontaktu z przedmiotami metalowymi. Przede wszystkim zmienić okulary, zrezygnować z ozdób metalowych, wymienić sztućce, garnki i inne rzeczy codziennego użytku, a także zrezygnować niektórych produktów spożywczych.  Najwięcej problemu miałam z powiekami, które często były napuchnięte, czerwone. Względna poprawę przynosiło smarowanie Oksykortem A. Niestety lekarz stanowczo mi tego zabronił.
Zadał mi zagadkę:
- Ile Oksykortów A przepisał w 2009r swoim pacjentom?
-????
- ZERO!!!
Zero to dużo?., czy mało?.. .Hmmm Oksykort A wylądował w kuble.
OKULARY
Doktor Markus chcąc przekonać mnie ostatecznie do zmiany oprawek zrobił pewne doświadczenie. Wewnętrzną stronę okularów polał preparatem dimetyloglioksymem (zwanym odczynnikiem Czugajewa), a po chwili pojawił się różowoczerwony osad. Szczególnie było to widoczne w miejscach gdzie były ubytki farby. To był niepodważalny dowód, że moje oprawki metalowe zawierają nikiel. Cóż było robić  wybrałam się do optyka. Okazało się, że producenci niezbyt przejmują się alergikami. Miałam do wyboru oprawki tytanowe, plastikowe, i wiele innych. Oprawki tytanowe były śliczne i wyginały się w każda stronę lecz ich cena była zaporowa – zaczynała się od 1.000zł. Dalej były oprawki z tworzywa sztucznego, ale one miały małe elementy z metalu. Nie miałam pewności, że te drobne części nie wywołają reakcji alergicznych, więc od razu z nich zrezygnowałam. Ostatecznie zdecydowałam się na oprawki, które producent reklamował jako bez niklu „NICKEL FREE”????? To był trafny wybór po pewnym czasie skóra na powiekach wróciła do normy, a opuchlizna poszła w zapomnienie.
SZTUĆCE
Od pewnego czasu zauważyłam, że kąciki ust zaczęły mnie swędzieć , skóra wokół łuszczyła się i pojawiły się drobne pęknięcia. Wyglądały na zajady, lub opryszczkę lecz w przeciwieństwie do nich nie tworzyły strupka. To był znak, że Doktor Markus miał rację należy wymienić sztućce i inne przybory kuchenne. Ostatnio kupując sztućce zwracałam uwagę, aby były ze stali 18/10. Niespecjalnie interesowałam się co oznaczają te liczby. Teraz potrzebowałam  18/0. Gdzie 18 oznacza 18% chromu, a 0 to 0% niklu. Chrom daje odporność na rdzę, zaś nikiel utwardza i dodaje blasku. Cóż, że w życiu nie można mieć wszystkiego.  Ostatecznie kupiłam komplet dla 12 osób plus dodatkowo chochlę, łyżki sałatkowe, widelczyki itp.
GARNKI
Nie będę ryzykować kolejnych wysypek srebrne garnki z gustownymi przykrywkami schowałam w piwnicy(Po co?- Nie wiem!), a w zamian wyciągnęłam stare, zwykłe, ale emaliowane. Oczywiście należy pamiętać, że uszkodzona emalia w garnku naraża na dodatkowy kontakt z niklem. Nie ma sentymentów taki garnek trzeba wyrzucić.
MEBLE
To przyczyna nasilenia reakcji alergicznej. Wymieniając meble przesadziłam z ilością metalowych elementów: kuchenka gazowa, zmywarka, zlew, bateria do zlewu, czajnik elektryczny, krzesła, a nawet nogi od stołu. Te wszystkie rzeczy wpisałam na listę do wymiany. Plan jest  pięcioletni z możliwością wydłużenia na dziesięć lat. Chęć wymiany rzeczy metalowych „od zaraz” spowodował, że na początek wyrzuciłam jedno krzesło. Wybór padł na to, na którym najczęściej siedzę. W jego miejsce wstawiłam inne, kompletnie niepasujące do całości, ale za to drewniane! Po tej zmianie kuchnia nabrała intrygującego wyglądu ;- )
ODZIEŻ
Nie mogłam uwierzyć, kiedy zdejmując zwykły, stary  golf zauważyłam, że szyja i dekolt pokryła się czerwonymi plamami . Zaraz nastąpiło oświecenie ? golf miał srebrna nitkę. Niemożliwe? A jednak!
Doktor Markus twierdzi, ze jestem książkowym przykładem alergii na nikiel. Przez moment zastanawiałam się dlaczego tylko szyja i dekolt. Wytłumaczenie jest proste, bo pod golfem miałam koszulę bawełnianą. Wprawdzie golf miał rękawy, ale skóra na ramieniu i rekach jest grubszą niż na szyi i to uchroniło tą części mojego ciała przed wysypką.
KOSMETYKI
Z bólem serca chwilowo zrezygnowałam z malowania oczu. Po pierwsze dlatego, że podczas demakijażu odczuwałam straszne pieczenie, a po drugie tusz do rzęs też może zawierać nikiel. Zazwyczaj skład tuszu, o ile w ogóle jest, jest podany w języku angielskim. Nie mam pewności czy pod obcobrzmiącą nazwą nie kryje się nikiel. Pozostał mi więc puder i szminki do ust.
Mimo, że nie mam alergii na kosmetyki stopniowo, zaczęłam przechodzić na kosmetyki do cery wrażliwej i atopowej. Cały czas próbuję różnych kosmetyków: ELIXINE,  IVOSTIN, AA HELP lecz jeszcze nie wybrałam swojej ulubionej marki.
WODA
Trochę zmieniłam swoje przyzwyczajenia. Rano, zamiast mycia twarzy wodą z kranu, przecieram wacikiem lekko nawilżonym tonikiem do cery atopowej. Wieczorna kąpiel jest normalna. Lekarze przestrzegają, że niekorzystny wpływ ma szczególnie woda, która ?stoi w rurach? czyli ta płynąca rano. Trudno się do tego odnieść, ale postanowiłam zminimalizować kontakt z niklem.
ARTYKUŁY SPOŻYWCZE
Każdy „niklowiec” wie, że są produkty, z których musi zrezygnować i takie, które musi ograniczyć. Czasem jednak mam wrażenie, że nawet marchewka mnie uczula. Moja sugestia jest taka, jeśli alergia jest nasilona, a objawy sięgnęły zenitu trzeba zrezygnować z wszystkich potraw zawierających nikiel! Też próbowałam kombinować, że fasola i fasolka szparagowa to nie jest to samo, że boćwina czerwona to coś innego niż buraczki czerwone, a szczypior to nie cebula. Efekt był do przewidzenia czyli reakcja alergiczna skóry.
PRZYSZŁOŚĆ
Szlachetne zdrowie
Nikt się nie dowie
Jako smakuje,
Aż się zepsuje?
To prawda teraz doceniam jaka byłam szczęśliwa bez alergii. Doktor Markus twierdzi, że jeśli uda się przez 2 lata unikać reakcji na nikiel to mam szansę na to, że organizm sam upora się z problemem. Twierdzenia Doktora nie raz się sprawdzały, więc nie pozostało mi nic innego niż czekać i mieć nadzieje?..

68 odpowiedzi do “MOJA ALERGIA”

  • Cześć ;d Jestem uczulona na nikiel, i mam kolczyka w buzi, może mi się coś stać? od tej pory mam straszny kaszel, i mnie dusi .. co jest ? pomocy .

  • Ilona:

    Dobry wieczor wszystkim Niklowca :)

    Ogromne podziekowania dla autorki !!!!

    Zabrzmi to pewnie nieuprzejmie ale ulzylo mi ze niejestem sama z tym problemem.

    Ja dowiedzialam sie przed 2 miesiacami ze mam alergie na nikiel (dodatkowo srodki perfumujace , barwiace i almagan). Nigdy nie bylam alergiczka i doznalam szoku – bo z kad to sie bierze do cholerci?
    U mnie sie zaczelo z zoladkiem – typowe bole i wymioty w zaleznosci co zjadlam choc zaczelam to realizowac po czasie – jak juz bylam leczona na nadkwasote – hahaha jak pomysle to padam.

    Ktoregos pieknego dnia moja skora na dloniach zaczela sie robic dziwnie twarda i troche swedziala- po czasie przeszlo zmienilam kremy do rak i hopla bylo dobrze- na krotko.Po tygodniu wyszly male babelki wypelnione woda na dwoch palcach wiec do lekarza i dostalam masc ( zyje w szwajcari wiec nawet niewiem z jakim lekiem) -nic niepomoglo a tylko pogorszylo.
    Skora popekala tak dziwnie ze tylko krew sie saczyla i ranki nie chcialy sie goic :( ( i do teraz je mam )
    W koncu do specjalisty i testy – masakra te cholerne naklucia itd.
    Ale wiem chociarz co jest nareszcie !!! slowa lekarza i od razu masakra jak powiedzial ze nie uleczalne haha ale pociecha .

    Bizuterje i wszystko co bylo mozliwe juz wymienilam – kosmetykow nie uzywam ale nadal niema zmian)

    Prosbe mam do was moi :) drodzy czy istnieje jakas szczegolowa lista produktow dla nas alergicznych ze szkodzacymi nam produktami czyt. jedzeniem z ktora ktos chcialby sie ze mna podzielic?

    Bardzo wdzieczna bede i pozdrawiam wszystkich – glowy gory jakos damy rade :) )))

  • Marzena:

    Dostałam alergie od tabetu lenowo yoga – ale już chyba dopadło mnie wcześniej jak kupiłam smarfona!!!! Narazie piecze mnie twarz szyja dekold opuszki palców!!!! Czuję się osłabiona i ciagle boli mnie głowa !!!! Tablet to moja rozrywka i kontakt ze światem kosztował około 1000 zł jest cały srebrny i wyprodukowany przez Chiny a oni nie stosują się do norm UE!!! Czy mogę pomalować te srebrne części lakierem bezbarwnym czy ktoś to zrobił i jak pomalować części takie tak głośność właczanie wyłaczanie tabletu – czekam na poradę bo mam 68 lat przeszłam 2 raki złośliwe a dzisiaj w nocy z godzinę bardzo bolał mnie brzuch!!!!!!!!

  • Ren:

    Hej :) Mam problem. Moja koleżanka jest uczulona na metal. I chcieliśmy ze znajomymi kupić jej zegarek. Czy będzie mogła go nosić jeśli pisze że to jest ” nickel free” ??
    Proszę o szybką pomoc

    • dorota:

      Jest szansa, ze wszystko będzie ok.
      Miałam podobny problem kiedy wybierałam okulary. Zauszniki były plastikowe, ale nie byłam pewna czy śrubki zawierają nikiel i czy lakier z opraw nie odpryśnie. Noszę je intensywnie od 4 lat i ku mojemu zdziwieniu nic mnie nie uczula. Sądzę, że producenci stosując oznaczenie ?nickel free? faktycznie omijają nikiel.

  • garghanta:

    Ciekawie się czyta Twoją historię…

    Podejrzewam u mnie alergię na nikiel (przez lata, przy wielu zmianach diety, alergia wciąż była obecna, ostatnio coraz mocniej nasilona, szczególnie na powiekach – mam metalowe oprawki). Zainteresował mnie ten lekarz, o którym piszesz, wydaje się sensowny. Czy mogłabyś zdradzić jego nazwisko? ;)

    Pozdrawiam i życzę ustąpienia „wrażliwości” na nikiel :)

Dodaj odpowiedź


× dwa = 12