MOJA ALERGIA

POCZĄTKI
Odkąd pamiętam zawsze mój organizm miał skłonności do reakcji alergicznych. Całe życie uzależniona jestem od chusteczki do nosa. Często zupełnie nieoczekiwanie pojawiała się wysypka na brzuchu, a moja szyja po założeniu posrebrzanego wisiorka zawsze nabierała purpurowych odcieni. Zakładając kolczyki po godzinie moje uszy były czerwone, piekące i ropiejące. Noszenie bransoletek  zawsze kończyło się plastrem maskującym. Widać noszenie typowych kobiecych  ozdób nie było mi pisane. Musiało minąć  wiele czasu zanim dotarło do mnie, że to metal mnie uczula. Ktoś powiedział, że to pewnie nikiel. Nie wiedząc co to znaczy przez jakieś 20 lat to powtarzałam.  Wprawdzie wysypki były trochę wkurzające, ale z czasem do wszystkiego można się przyzwyczaić . Kiedy uszy robiły się czerwone zdejmowałam kolczyki, a kiedy pojawiała się wysypka piłam wapno. Czy pomagało ? Wątpię, ale ponieważ wysypka pojawiała się w miejscach mało widocznych i po 2-3 dniach znikała to czym się przejmować?! Poza tym mając dwadzieścia kilka lat nie przywiązuje się wagi do rzeczy małych. Teraz wiem, że popełniłam błąd i zbagatelizowałam pierwsze objawy. Może gdybym wcześniej trafiła do  odpowiedniego lekarza, który uświadomiłby mi problem, to teraz moja choroba nie byłaby tak nasilona?..
OBJAWY

W październiku 2008r. wreszcie mogłam odetchnąć. Radość z odnowionego mieszkania i nowych mebli kuchennych przyćmiły jednak przykre dolegliwości skóry. Robiąc demakijaż oczu czułam straszne pieczenie powiek. Jedyną ulgę przynosiła mi woda. Postanowiłam zmienić mleczko do demakijażu lecz to też nie pomogło. Poza tym na powiekach, za uszami i poniżej dekoltu skóra zaczęła mnie swędzieć. Zauważyłam w tych miejscach zaczerwienienie, lekką opuchliznę a także suchą, łuszczącą się skórę. W ruch poszły kremy i wszystkie maści, które znajdowały się w domowej apteczce. Efekt jeśli był to krótkotrwały. W momencie kiedy zaczęły puchnąć mi powieki powiedziałam dość i poszłam do dermatologa.
DIAGNOZA
Diagnoza dermatologa: atopowe zapalenie skóry. Dostałam jakieś tabletki i Oxycort A. Smarowałam tydzień i  ? hurra pomogło. Moja skóra nabrała normalnego wyglądu, więc ?przestałam smarować. Po kolejnym tygodniu ponownie skóra stała się podrażniona.   ?.i tak upłynął miesiąc. Totalnie załamana poszłam do lekarza rodzinnego i poprosiłam o skierowanie do alergologa.
LEKARZ
Po odczekaniu kolejnych 2 miesięcy zostałam przyjęta przez alergologa. Warto było czekać, gdyż ta i wszelkie kolejne wizyty oraz testy alergiczne czy późniejsze szczepienie miałam refundowane z NFZ. Liczyłam, że już na pierwszej wizycie dostanę cudowny lek, który rozwiąże wszystkie moje problemy! Myliłam się. Lekarz (nazwijmy go Doktor Markus) wysłuchał opowieści o mojej półrocznej walce z wysypka, zadał kilka pytań o wcześniejsze reakcje alergiczne ? i dał skierowanie na 8 testów alergicznych. Nieśmiało zapytałam o jakieś tabletki lecz w odpowiedzi usłyszałam, że najpierw trzeba zdiagnozować problem, a dopiero potem leczyć. Pewnie ma rację. Teraz z perspektywy czasu muszę przyznać, że wszelkie rady mojego  lekarza były słuszne. Ja na początku trochę je ignorowałam. Kazał mi na przykład zmienić okulary, bo miałam metalowe. Wolne żarty przecież nosze je jakieś 4 lata i wcześniej nic się nie działo. Miałam wymienić garnki, sztućce i inne metalowe rzeczy w kuchni. Przecież nie możliwe, aby to one mnie uczulały. Od zawsze były w moim domy, a poza tym mam wrócić do emaliowanych garnków, czy drewnianych łyżek? ŻARTY. Zmiana jedzenia tez wydawała się śmieszna. Mam 44 lata i do października 2008r. wszystko było ok. Zmiana diety, zwłaszcza, że lubię jeść, wydawała się nieuzasadniona.   Zapisałam się na testy, aby rozwiać wszelkie wątpliwości.
TESTY ALERGICZNE
Myli się ten, kto myśli, że testy to pestka. Zrobienie 8 testów zajęło mi kolejne 4 miesiące! A ile wizyt u lekarza to szkoda pisać! Test płatkowy wykonuje się jeden w tygodniu i wymaga 3 wizyt u lekarza. Procedura wygląda tak, że w poniedziałek na plecach lekarz nakłada plaster z określonymi alergenami, w środę (po 48godzinach) zdejmuje i ocenia reakcję organizmu, a w czwartek (po 72 godzinach)przeprowadza kolejny odczyt. Testy punktowe są mniej skomplikowane. Alergolog nakłuwa wewnętrzna stronę ręki i w to miejsce kładzie po kropli alergenów.  Trzeba odczekać 20 minut w poczekalni, po których następuje odczyt reakcji alergicznej skóry.
Niestety w moim przypadku testów płatkowych było stanowczo za dużo. Przyznam się, się kombinowałam, aby na jednej wizycie zrobić 2 testy: jeden na jednej ręce, drugi na drugiej lub na plecach. Doktor Markus był jednak nieugięty. Wtedy wydawało mnie się, że to złośliwość i specjalnie chce wydłużyć czas wykonania testów. Sądzę jednak, że ma to swoje uzasadnienie. Jeśli w jednym dniu lekarz zrobiłby 50 nakłuć lub nałożył dwa plastry z 40 alergenami to po prostu organizm by sfiksował, a wysypka byłaby „od stóp od głów”.
Ilość zaleconych przez lekarza testów zależy od wywiadu przeprowadzonego na pierwszej wizycie. Pani ustalająca terminy testów, widząc ilość przepisanych mi testów stwierdziła, że nieźle musiałam naopowiadać lekarzowi skoro aż tyle testów dostałam.
Oto moje testy:
- Testy wziewne (metoda punktowa). Głupio przyznać się ale myślałam, że będę coś wdychać. Okazało się jednak, że jest to zwykły test punktowy na pyłki traw, drzew, zbóż, na sierść psa i kota oraz jakieś pleśnie.
- Testy na pleśnie (metoda punktowa). Reakcja na grzyby pleśniowe i drożdże.
- Testy pokarmowe(metoda punktowa). Reakcja na owoce, warzywa, mąki, nabiał, mięso, ryby.
- Testy na roztocza (metoda punktowa). Reakcja na roztocza oraz zwierzęta takie jak karaluchy, świnkę morską, chomik.
- Testy podstawowe cz. I (metoda płatkowa). Reakcja na siarczan niklawy i 9 innych rzeczy. Byłam zaskoczona jak mój organizm reaguje na nikiel: po 48 godzinach lekarz zaznaczył w wynikach ++, a po 72 godzinach było już +++.
-Testy podstawowe cz. II(metoda płatkowa). Reakcja na chlorek kobaltawy, kwas salicylowy, lanoline  i inne.
- Testy na kosmetyki (metoda płatkowa).Reakcja na kit pszczeli, rumianek, mentol i inne pachnidła.
- Testy na żywice (metoda płatkowa). Reakcja?. sama nie wiem na co, ale jest ich 9.
DIAGNOZA SZCZEGÓŁOWA
„Po wielkich trudach i znojach stoi parter i pierwsze piętro”. To cytat z literatury komunistycznej. Oj, przepraszam socjalistycznej. Mój wiek dziecięcy i wczesnomłodzieżowy przypada na lata 70-te i trochę cytatów zostało w pamięci. Rozpocznę jeszcze rac. Po 10 ?miesięcznej walce z chorobą, gdzie dni względnej normalności skóry mieszały się ze szpecącymi wykwitami skóry, Doktor Markus postawił diagnozę. Chroniczny katar to skutek alergii na pyłki traw i zyto, a wysypka skórna to reakcja na siarczan niklawy czyli nikiel.
ZALECENIA DOKTORA
Doktor Markus od razu zaproponował mi szczepienie na pyłki. Jeśli zaś chodzi o nikiel to jest to alergia, której się nie leczy! Muszę unikać kontaktu z przedmiotami metalowymi. Przede wszystkim zmienić okulary, zrezygnować z ozdób metalowych, wymienić sztućce, garnki i inne rzeczy codziennego użytku, a także zrezygnować niektórych produktów spożywczych.  Najwięcej problemu miałam z powiekami, które często były napuchnięte, czerwone. Względna poprawę przynosiło smarowanie Oksykortem A. Niestety lekarz stanowczo mi tego zabronił.
Zadał mi zagadkę:
- Ile Oksykortów A przepisał w 2009r swoim pacjentom?
-????
- ZERO!!!
Zero to dużo?., czy mało?.. .Hmmm Oksykort A wylądował w kuble.
OKULARY
Doktor Markus chcąc przekonać mnie ostatecznie do zmiany oprawek zrobił pewne doświadczenie. Wewnętrzną stronę okularów polał preparatem dimetyloglioksymem (zwanym odczynnikiem Czugajewa), a po chwili pojawił się różowoczerwony osad. Szczególnie było to widoczne w miejscach gdzie były ubytki farby. To był niepodważalny dowód, że moje oprawki metalowe zawierają nikiel. Cóż było robić  wybrałam się do optyka. Okazało się, że producenci niezbyt przejmują się alergikami. Miałam do wyboru oprawki tytanowe, plastikowe, i wiele innych. Oprawki tytanowe były śliczne i wyginały się w każda stronę lecz ich cena była zaporowa – zaczynała się od 1.000zł. Dalej były oprawki z tworzywa sztucznego, ale one miały małe elementy z metalu. Nie miałam pewności, że te drobne części nie wywołają reakcji alergicznych, więc od razu z nich zrezygnowałam. Ostatecznie zdecydowałam się na oprawki, które producent reklamował jako bez niklu „NICKEL FREE”????? To był trafny wybór po pewnym czasie skóra na powiekach wróciła do normy, a opuchlizna poszła w zapomnienie.
SZTUĆCE
Od pewnego czasu zauważyłam, że kąciki ust zaczęły mnie swędzieć , skóra wokół łuszczyła się i pojawiły się drobne pęknięcia. Wyglądały na zajady, lub opryszczkę lecz w przeciwieństwie do nich nie tworzyły strupka. To był znak, że Doktor Markus miał rację należy wymienić sztućce i inne przybory kuchenne. Ostatnio kupując sztućce zwracałam uwagę, aby były ze stali 18/10. Niespecjalnie interesowałam się co oznaczają te liczby. Teraz potrzebowałam  18/0. Gdzie 18 oznacza 18% chromu, a 0 to 0% niklu. Chrom daje odporność na rdzę, zaś nikiel utwardza i dodaje blasku. Cóż, że w życiu nie można mieć wszystkiego.  Ostatecznie kupiłam komplet dla 12 osób plus dodatkowo chochlę, łyżki sałatkowe, widelczyki itp.
GARNKI
Nie będę ryzykować kolejnych wysypek srebrne garnki z gustownymi przykrywkami schowałam w piwnicy(Po co?- Nie wiem!), a w zamian wyciągnęłam stare, zwykłe, ale emaliowane. Oczywiście należy pamiętać, że uszkodzona emalia w garnku naraża na dodatkowy kontakt z niklem. Nie ma sentymentów taki garnek trzeba wyrzucić.
MEBLE
To przyczyna nasilenia reakcji alergicznej. Wymieniając meble przesadziłam z ilością metalowych elementów: kuchenka gazowa, zmywarka, zlew, bateria do zlewu, czajnik elektryczny, krzesła, a nawet nogi od stołu. Te wszystkie rzeczy wpisałam na listę do wymiany. Plan jest  pięcioletni z możliwością wydłużenia na dziesięć lat. Chęć wymiany rzeczy metalowych „od zaraz” spowodował, że na początek wyrzuciłam jedno krzesło. Wybór padł na to, na którym najczęściej siedzę. W jego miejsce wstawiłam inne, kompletnie niepasujące do całości, ale za to drewniane! Po tej zmianie kuchnia nabrała intrygującego wyglądu ;- )
ODZIEŻ
Nie mogłam uwierzyć, kiedy zdejmując zwykły, stary  golf zauważyłam, że szyja i dekolt pokryła się czerwonymi plamami . Zaraz nastąpiło oświecenie ? golf miał srebrna nitkę. Niemożliwe? A jednak!
Doktor Markus twierdzi, ze jestem książkowym przykładem alergii na nikiel. Przez moment zastanawiałam się dlaczego tylko szyja i dekolt. Wytłumaczenie jest proste, bo pod golfem miałam koszulę bawełnianą. Wprawdzie golf miał rękawy, ale skóra na ramieniu i rekach jest grubszą niż na szyi i to uchroniło tą części mojego ciała przed wysypką.
KOSMETYKI
Z bólem serca chwilowo zrezygnowałam z malowania oczu. Po pierwsze dlatego, że podczas demakijażu odczuwałam straszne pieczenie, a po drugie tusz do rzęs też może zawierać nikiel. Zazwyczaj skład tuszu, o ile w ogóle jest, jest podany w języku angielskim. Nie mam pewności czy pod obcobrzmiącą nazwą nie kryje się nikiel. Pozostał mi więc puder i szminki do ust.
Mimo, że nie mam alergii na kosmetyki stopniowo, zaczęłam przechodzić na kosmetyki do cery wrażliwej i atopowej. Cały czas próbuję różnych kosmetyków: ELIXINE,  IVOSTIN, AA HELP lecz jeszcze nie wybrałam swojej ulubionej marki.
WODA
Trochę zmieniłam swoje przyzwyczajenia. Rano, zamiast mycia twarzy wodą z kranu, przecieram wacikiem lekko nawilżonym tonikiem do cery atopowej. Wieczorna kąpiel jest normalna. Lekarze przestrzegają, że niekorzystny wpływ ma szczególnie woda, która ?stoi w rurach? czyli ta płynąca rano. Trudno się do tego odnieść, ale postanowiłam zminimalizować kontakt z niklem.
ARTYKUŁY SPOŻYWCZE
Każdy „niklowiec” wie, że są produkty, z których musi zrezygnować i takie, które musi ograniczyć. Czasem jednak mam wrażenie, że nawet marchewka mnie uczula. Moja sugestia jest taka, jeśli alergia jest nasilona, a objawy sięgnęły zenitu trzeba zrezygnować z wszystkich potraw zawierających nikiel! Też próbowałam kombinować, że fasola i fasolka szparagowa to nie jest to samo, że boćwina czerwona to coś innego niż buraczki czerwone, a szczypior to nie cebula. Efekt był do przewidzenia czyli reakcja alergiczna skóry.
PRZYSZŁOŚĆ
Szlachetne zdrowie
Nikt się nie dowie
Jako smakuje,
Aż się zepsuje?
To prawda teraz doceniam jaka byłam szczęśliwa bez alergii. Doktor Markus twierdzi, że jeśli uda się przez 2 lata unikać reakcji na nikiel to mam szansę na to, że organizm sam upora się z problemem. Twierdzenia Doktora nie raz się sprawdzały, więc nie pozostało mi nic innego niż czekać i mieć nadzieje?..

60 odpowiedzi do “MOJA ALERGIA”

  • Janinka:

    Dobry wieczor.Mam nadzieje ze tedy „zlapie” kontakt z Pania.Piekna stronka i bardzo pożyteczna.Ja rowniez cierpie z powodu niklu i kobaltu.U mnie jest to bardziej wewnetrzne(jedzenie) niz zewnetrzne(wysypki,choc i temnie dopadaja).Stopien uczulenia bardzo wysoki.Boli czesto zoladek,ostatnio mam dusznosci i robi mi sie gumowo.I wiem ze to od jedzenia.Kiedy dowiedzialam sie na co mam uczulenie,przestalam jesc wszystkie zakazane produkty.Zaplacilam 10 kg wagi,a tak ciezko pracowalam zeby sie podtuczyc :( (…..Teraz pozwalam sobie na male grzeszki,ale naprawde juz nie wiem jak i co jesc.A przy okazji MARCHEWKA mnie”boli” wiec uczula.Ostatnio odstawilam ulubionego banana,bo na mojej liscie go nie bylo,to od niego robilo mi sie slabo,podobnie reaguje na pomidora,oprocz tego bol zoladka gwarantowany…..Bede konczyc bo to wszystko pewnie Pani zna.Jesli mozliwe prosze o kontakt,chcialabym zapytac o pare rzeczy.Pozdrawiam serdecznie :) Janinka

  • dorota:

    Witam. Już nie wiem czy lepiej mieć wysypkę, czy ból żołądka. Myślę, że obie mamy przechlapane. Moja alergia objawia się jako atopowe zapaleniea skóry: czerwone plamy, swędzędząca i sucha skóra oraz puchnące powieki. Innych objawów nie mam. Moja wysypka pojawia się nieoczekiwanie i w najbardziej widocznych miejscach: twarz, szyja, dekolt i zewnętrzna część dłoni. Są momenty, że czuję się bezradna i brak mi sił do dalszego zycia.
    Dzięki za zwrócenie uwagi, że na stronce nie ma kontaktu. Jakoś o tym nie pomyślałam, ale jeszcze dziś postaram się wstawić. dorota@foto-art-studio.net

    • Ela:

      Witam.Ja mam też podobne objawy.Moja skóra też pokrywa się czerwonymi plamami swędzącymi .I sama już nie wiem co mam robić.Czekam na odp

  • amaterasu:

    Mnie z kolei uczula w obie strony- i bóle brzucha i wysypki.
    Długi czas chodziłam po lekarzach a to z uczuleniem, a to problemy jelitowe, zajady, powiekszone węzły chłonne. Milion badań na wszystko tylko nie alergie. Kilka lat antybiotyków na „zapalenie” gardła, które wcale nim nie było. W koncu wyszło, że to nikiel. w między czasie jeszcze wyszły alergie na roztocza kurzu domowego, trochę przypraw i akacje.
    Ale teraz przynajmniej wiem, że wszystkiemu winny nikiel:)

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczulonych:)

  • Super artykul, dzieki!

  • Martyna:

    Witam.Na początku chciałam podziekować za Pani stronke :) dużo sie z niej dowiedziałam:)niedawno okazało sie ze tez jestem uczulonana nikiel :/ od urodzenia jestem alergiczką, ale jakoś z biegiem lat objawy alergii sie wyciszały i wystarczały tylko tabletki w tych najgorszych okresach (w moim przypadku pylenia drzew).Wszystko zmieniło sie gdy 9 miesiecy temu na swiat przyszla moja córeczka:) alergolog mnie pocieszyla ze jestem w 1/3 kobiet u ktorych po ciazy niestety alergia wraca,a u mnie na dodatek doszedl ten przeklety nikiel:( tez głownym objawem jest swedząca wysypka na rekach, szyi i dekolcie. Moja lekarka polecila mi emulsje Atoperal, ale stosuje ja dopiero 2 dni wiec nie widze na razie poprawy….podobno slonce tez leczy, jesli sie nie jest na sloncze uczulonym:) Czy Pani stosuje jakies masci po ktorych widac poprawe?? czy jedynym sposobem jest wyeliminowanietych wszystkich produktów zawierajacych nikiel z diety?? za dwa miesiace mam wesele brata i tak nie fajnie byloby wystapic z czerwonymi plamami na rekach i dekolcie;p pozdrawiam serdecznie :)

  • dorota:

    Witam w klubie osób ze swędzącą wysypką na rękach, szyi i dekolcie. Taka wysypka, zwłaszcza latem, jest bardzo uciążliwa. Przy 30oC trochę dziwnie wygląda się w golfie lub apaszce. Zauważyłam, że wysypka u mnie pojawia się w miejscach odsłoniętych ? wystawionych na działanie powietrza: twarz, szyja dekolt zewnętrzna część dłoni. Aby zapobiec kolejnym zaczęłam:
    - nosić bluzki bawełniane, które są wysokie pod szyją (takie jak na w-f);
    - nosić długie rękawy nawet w lecie;
    - stosować kosmetyki Emolium.
    Przed wyjściem na powietrze smaruję się kremem barierowym, a po powrocie zmywam twarz wodą z dodatkiem żelu do mycia Emolium. Stosuję także krem specjalny jak tylko poczuję swędzenie lub suchą skórę. Stosowane zabiegi przyhamowały trochę wysypkę. Sporadycznie pojawiają się jeszcze czerwone plamy, ale szybko smaruję się maścią sterydową. Od kilku tygodni jest względnie OK!

  • linki sponsorowane:

    Stronke dodaje do ulubionych, oby wiecej takich tekstow.

  • Monika:

    Wlasnie czegos takiego szukalam, super!

  • Witam,

    Mam nadzieję że pomocnym okaże się adres sklepu alergika: zapraszamy na http://www.alergia.med.pl
    Poszerzamy ostatnio ofertę dla alergików uczulonych na nikiel m.in – coraz więcej sygnałów z gabinetów alergologicznych skłania nas do szukania produktów dla tej grupy,

    Pozdrawiam!

  • Janinka:

    Witam.Musze tu napisać słówko,BO… ROBIĘ POSTĘPY!!! Moje Uczulenie doszło do zenitu(tak myślę). Jedynie z bólem żołądka jakoś daje rade,ale biorę codziennie tabletkę na uczulenie. Sypie mnie na ramionach,dekolcie,piersiach i twarzy(tu na szczęście nie za dużo).Przez opuchliznę na oczach przeszkadzają mi nawet włosy które tam się …plączą i czasem żeby coś dobrze z boku zobaczyć muszę”wytrzeszczyć oczy” bo widzę moja powiekę…Och,jestem załamana.Idę za tydzień do alergologa.Jakos nie mogę uwierzyć ze coś to da,ale trzeba spróbować.Co mogło mi tak obudzić to paskudne uczulenie???
    I jeszcze raz gorące dzięki dla Pani Doroty za WSPANIAŁĄ stronkę :) Wiele się z niej nauczyłam a jedzonko mniam mniam :)

  • Mijagy:

    Nareszcie porzadny od poczatku do konca material :) )) podziekowac

  • gosia:

    moja alergia na nikiel z kontaktówki przeszła w fazę gdzie i jedzenie uczula dzięki twojej liście produktów zakazanych i do ograniczenia wiem dlaczego mnie ciągle wysypuje mimo że nie które pokarmy znałam i starałam się je ograniczać a tu doszło jeszcze tyle różnych .To co jeść skoro wszystko uczula ?Obecnie mam fazę zaostrzenia .Czy słyszałaś o diecie ziemniaki-woda-ryż taką znalazłam na jakiejś stronie , podobno stosuje się ją przez 5 dni w fazie zaostrzenia proszę o jakiś kontakt pozdrawiam

    • dorota:

      Ziemniaki-woda-ryż? Tego nie próbowałam. Będąc w totalnej desperacji przez kilka dni jadłam suche bułki i piłam wodę butelkowaną. Niestety zamiast poprawy było jeszcze gorzej i z tego względu całkowicie zrezygnowałam z tego typu diet.
      Od października 2010r. leczę się u homeopaty i widzę efekty!!! Pierwszy miesiąc jeszcze pojawiała się wysypka, później tylko skóra na ramionach lekko swędziała, a teraz jest prawie idealnie. Najważniejsze, że nie mam już wysypki na twarzy. Nie chcę jeszcze bardzo chwalić lekarza, bo czekam na pylenie traw (V-VI). Jeśli w spokoju przetrwam wiosnę ogłoszę na blogu, że medycyna naturalna działa cuda, a mój lekarz jest WIELKI.
      Kontakt ze mną znajdziesz w zakładce O MNIE.

  • Też mam alergie na nikiel. Już w wieku 5 lat miałam objawy ale lekarz skierowanie dopiero dał na badania gdy skończyłam 16 lat i wtedy dowiedziałam się o alergii. Moja alergia pojawiła się na stopach. W papuciach i butach miałam jakieś barwniki, a w barwnikach jest nikiel. :) Bardzo ciekawa stronka.

  • Hela:

    witam serdecznie .Ja rowniez cierpie na alergie musze unikac niklu .koloru czerwonego i pomaranczowego. Najbardziej mi dokuczaja rece. Robia mi sie wodniste i swedzace pecheze , najczesciej pojawia sie w nocy wiec mowy niema o spaniu, w nastepnym etapie mam rany bo skora schodzi,a nastepnie robia sie niesamowicie suche i pekaja. Bol nie do wytrzymania, Kazdy dotyk sprawia cierpienie nawet szklanka z piciem. calymi dniami chodze w rekawiczkach bawelnianych a i tak nic nie pomaga. poprostu zyc sie niechce

  • iwona; Dzisiaj ja też dowiedziałam się że mam alergię na nikiel Proszę o pomoc co jeść Jakie produkty są dozwolone a jakie nie Pozdrawiam Wszystkich!!!

  • dorota:

    W zakładce DIETA znajdziesz produkty, których należy unikać.
    Jestem mądrzejsza o 3 lata życia z alergią i moja rada jest taka: możesz iść do alergologa, brać leki przeciwhistaminowe i sterydowe, wydawać kasę na kremy do cery wrażliwej i powoli tracić chęć do życia albo idź na skróty i uwierz w medycynę naturalną!

  • Patrycja:

    Witam. Właśnie znalazłam Pani stronę i szczerze mówiąc strasznie mi pomogła. Mój wynik testu płatkowego po 48h to +++++ i rany na plecach, więc nie ryzykowali przedłużenia testu. Moimi objawami skrórnymi były pokrzywki oraz coś co wyglądało jakby ktoś pociął mnie nożem przy jakimkolwiek kontakcie z czymkolwiek (Nawet przytulenie dziecka kończyło się czymś takim). Leczyłam się kilka lat, nawet w Warszawie, ale nikt nie wiedział co mi jest, dlaczego puchnę, tyję a odżywiam się zdrowo i ćwiczę chodzę itd. No więc trafiłam w końcu do mojego lekarza sprzed kilku lat, który stwierdził u mnie wcześniej bielactwo. Okazało się, że jestem uczulona na ten nikiel w stopniu maksymalnym. Dodatkowo jestem nauczycielem a mam uczulenie na kredę :/ dobre co, jak mi lekarz powiedział, żebym zmieniła zawód to nie mogłam uwierzyć… faktem jest że strona super, i zyczę powodzenia w walce z alergią :)

  • Patrycja:

    A i jeszcze jedno, jestem na lekach, które o dziwo mi pomagają i jeszcze nie zdążyłam się na nie uodpornić, a nawet moja skóra wygląda o wiele lepiej :) no i musiałam zrezygnować z moich ukochanych pomidorów, i jak się okazało to one najbardziej mnie uczulają…

    • Marcin:

      Witam

      Może Pani powiedzieć, jakie to leki? Moja żona ma wynik testu ++++++ (sześć plusów) ale nie ma, aż tak ciężkich objawów. Zrezygnowała tylko z biżuterii i zegarka, bo pod nimi skóra szybko czerwieniała. Inny objaw to świąd na całym ciele, ale to może być objaw innej choroby, robimy dużo badań u różnych specjalistów.
      1. Czy świąd całego ciała może być objawem tej alergii?
      2. Czy trzeba zrezygnować z kawy? Żona pije trzy kawy dziennie i nie wyobraża sobie z nich zrezygnować. Uwielbia kawę.
      3. Czy trzeba też zrezygnować z kaw zbożowych?
      4. Żona ma też słabe zapalenie żołądka i problemy z krwią na razie jeszcze nieokreślone. Czy mają one coś wspólnego z tą alergią?
      5. Jakie mogą być skutki nie przestrzegania diety?
      6. I jeszcze raz pytam o te leki :)

      Pozdrawiam

      Marcin

  • Cezary:

    Witam serdecznie.

    Mam 21 lat. Objawy alergiczne pojawiły się około dwóch lat temu.
    Po wielu wizytach u dermatologów twierdzących, że to łuszczyca lub łupież różowy Giberta,
    trafiłem do alergologa który postawił właściwą diagnozę.

    Bardzo pomocna strona – wszystko jasno i na temat.
    Brakuje jedynie nieco informacji na temat BIŻUTERII.

    Bardzo współczuję w tym względzie przedstawicielkom płci pięknej.
    Niestety producenci zapominają o alergikach. Produkty ze srebra, złota czy białego złota należy
    całkowicie wykluczyć. Każde z nich zawierają nikiel.
    Pozostaje tytan i produkty ze stali nie zawierającej niklu sygnowanej „nickel free”.
    O ile produkty z tytanu są raczej powszechne – cena jest niesamowicie wysoka, to produkty ze
    stali nie zawierającej niklu pomimo niskiej ceny bardzo trudno znaleźć.

    Nie wyobrażam sobie nie mieć zegarka na ręku. Podczas wizyty podczas której mój alergolog
    przekazał mi wiadomość o moim uczuleniu, polecił mi bym jak najszybciej zmienił zegarek.
    O ile zegarki „nickel-free” kosztują nawet od 35zł do około 100zł to zegarki tytanowe to wydatek
    rzędu 500-1000zł. Nie noszę łańcuszka czy sygnetu więc ten problem miałem z głowy. Pozostaje
    jednak problem spinek do mankietów i spinki do krawata. Bardzo ciężko znaleźć tytanowe, ze stali NF czy z tworzyw sztucznych. Pozostaje malowanie bezbarwnym lakierem standardowych.

    Powodzenia w walce z uczuleniem! :)
    Cezary.

  • Kasia:

    Witam,
    pisałam już do pani na mailia ale zapomniałam o jednym pytaniu. Wspomina pani o lekach homeopatycznych, czy mogłabym poprosić o podanie nazw tych leków?

  • ola:

    Witajcie,
    z alergią (na początku niezidentyfikowaną) męczę się od maja/czerwca 2011. W dzieciństwie i późniejszych latach miałam problemy z alergią, które zawsze jakoś same w końcu ustępowały, bo łątwo było odstawić to na co byłam uczulona. W zeszłym roku zaczęłam mieć czerwone swędzące plamy na twarzy (w tym też na powiekach), szyi i na przegubach rąk (tak to się chyba nazywa). Dodatkowo na palcach prawej ręki zaczęłam mieć małe (czasem duże) pieruńsko swędzące bąbelki. Zaczęło się ganianie po dermatologach, alergolgach i tak na zmianę, bo jak zaczynało swędzieć to nie mogłam oczywiscie opanować drapania. Dostawałam maść sterydową (mam w domu chyba pół apteki), zmiany schodziły po czym po plus/minus 10 dniach zaczynało się od nowa. Jak swędziało to myślałam że zwariuję, a o odstawieniu proszków antyhistaminowych słyszeć nie chciałam, bo bałam się co wtedy może się stać z moją skórą. W końcu udało mi się wykonać testy i wyszedł nikiel…. Załamana jak większość z nas, bo usłyszałam że tego się nie da odczulać. Potem znalazłam tego bloga i nawet jeśli nadal alergia mnie męczy to chociaż wiem, że nie jestem sama :)

  • Wiola:

    Witam:) Mam takie pytanko.mój synek (3,5 roku) jest uczulony na nikiel i roztocza. Ma alergie kontaktową(zewnętrzną na dłoniach) czy w takim przypadku też musi unikać pokarmu który zawiera nikiel>?

  • Anna:

    Witam,
    trafiłam na tę stronę przypadkiem, ale było warto :) Jestem od około 10 lat uczulona na nikiel, szczęściem raczej niezbyt silnie (testów żadnych nie miałam). Zaczęło się to mniej więcej w gimnazjum, od pewnej pary kolczyków- ropiejące paskudnie uszy, potem doszła wysypka od guzika w spodniach i uczucie swędzenia przy trzymaniu monet w spoconej dłoni. Biżuterię od tamtej pory kupuję wyłącznie 1 próby srebra i wszystko jest ok. Guziki w spodniach już mi nie dokuczają, ale są to ubrania kupione w porządnych sieciówkach, więc może dbają o ograniczenie niklu w swoich produktach :) Niestety, koniecznością okazała się wymiana okularów, w starych zeszła już farba na nosku i w ciepłe dni na spoconym (a jakże) nosie zaczęła wyskakiwać wysypka. Rada dla okularników – jest firma produkująca metalowe oprawki wolne od niklu :D . W pani poście zaciekawił mnie fragment o produktach żywnościowych zawierających ten metal- nie miałam o tym wcześniej pojęcia!! Zdarzają mi się problemy z bolącym brzuchem i do tej pory zwalałam to na refluks (niestety choruję) i ogólne problemy z dietą, ale może odpowiedź na choć część tych dolegliwości tkwi w niklu? Muszę zatem namówić lekarza na powtórkę testów z dzieciństwa i test płatkowy na nikiel.

  • jo:

    Witaj!

    Mam 21 lat i od ponad roku zmagam się z atopowym zapaleniem skóry. W sierpniu byłam w szpitalu i lekarz stwierdził, że mam alergię kontaktową na nikiel. Wcześniej nie wiedziałam co mi szkodzi, bo nie było wyraźnego zaostrzenia objawów np, po jedzeniu. Cały rok tak samo źle. Swędząca, podrapana, sącząca się skóra, bez przerwy stany zapalne, temperatura, 60% nieprzespanych nocy. Chwilami miałam nawet myśli samobójcze, ale na szczęście mam wspaniałego chłopaka, rodzinę dla których warto żyć :) Obecnie jest dużo lepiej – stosuję krople dr Joalisa w tej chwili antymetal nikiel. Podobno alergia kontaktowa to objaw nadmiaru substancji, która odkłada się w organizmie. Niby mam też nikiel w wątrobie co powoduje zaburzenia w wydzielaniu łoju i stąd sucha skora. Czy to prawda? Nie wiem. Ciesze się, że chwilowo jest lepiej. czy możesz powiedzieć do jakiego doktora chodzisz? I gdzie :)

  • Pablo:

    Konsutlując dr Google w temacie możliwości uczulających okularów, trafiłem tutaj. I wydaje się, że zostałem dobrze skierowany.

    Okulary wymieniłem w ubiegłym roku, po bardzo długim czasie bez żadnej wymiany. Nosiłem je przy tym okazjonalnie (pomimo tego, że ledwo widzę). Kiedy w końcu zdecydowałem się, po namowach optyka, pilnować się z noszeniem, strasznie nasiliła mi się alergia – głównie zapalenie spojówek. Przyznam, że takich problemów z oczami, jak przez okres ostatniego roku, nie miałem nigdy, a żyję już 30 lat i alergikiem byłem od dziecka.

    Nie od razu podejrzewałem okulary, ale raz po raz coś mi świtało. Cały czas jednak ‚bombałem’ krople do oczu, to takie, to siakie – nie obyło się bez antybiotyków i sterydów. Pewnie dlatego dawałem radę, ale w końcu odstawiłem okulary, dla próby. Wróciłem do nich po paru tygodniach i faktycznie, znowu mocne swędzenie, ropa. Przekonałem się, że to jednak one są przyczyną tego wszystkiego, a dzisiaj jeszcze, dla zupełnego poparcia mojej tezy postanowiłem zajrzeć do Internetu i teraz jakiekolwiek wątpliwości jeszcze miałem zostały rozwiane.

    Co ciekawe, w komentarzach widzę wzmiankę o związku uczulenia na nikiel z różnymi innymi bolączkami cielesnymi – bóle brzucha, problemy jelitowe, wysypki o nieznanej etiologii, wieczne zapalenie gardła, etc. Jakbym czytał o sobie. Cóż, pozostaje mi tylko znaleźć dobrego alergologa i poukładać sobie wszystko tak, żeby było dobrze.

    Gdybyście, drodzy czytelnicy tego forum, znali dobrego, godnego polecenia fachowca od alergii (takiego, jak dr Marcus, który jednak okazał się dość rzetelnym) z wielkopolski, podrzucie tu proszę namiar.

    Wszystkiego dobrego
    Pablo

  • Karolina:

    Witam wszystkie Nikielki;)

    Wkońcu ktoś napisał coś konkretnego na temat alergii na nikiel. Ja już ponad 10 lat męcze się z niklem i kobaltem. Gdy miałam 16 lat dostałam wysypki od metalowego guzika od spodni a teraz już okazało się,że nikiel jest w jedzeniu. Powiem tak , osobiście wydaje mi się że tej alergii nie da się pozbyć. a dlaczego tak myślę? Ponieważ nie da się niklu uniknąć w 100%. Kupujac warzywa nie wiem na jakiej ziemi one rosły?( a podobno też ma znaczenie), jakie jest ich pochodzenie czy zawierajanikiel, nigdzie nie ma takich informacji jezeli chodzi o warzywa i owoce? Chyba kiedys sama sprawie sobie ogródek, może zaczne chodowac krowe( dla mleka) i kury;). Dopiero wtedy będę pewna. Rok temu kiedy byłam w Australii leczyłam się u pani ktora praktykowała medycynę naturalną. Powiedziała, że to co się dzieje wewnąrz naszego organizmu jest odzwierciedleniem na skórze oraz że stres równiez może sprzyjać wysypkom. Poradziła mi abym zrobiła badanie moczu po czym stwierdziła, że powinnam przejść detox. Zgodziłam się, chodz nie było łatwo. 4 miesiące bycia co tydzień na innej diecie, branie do tego różnego rodzju suplementów,wyrzeczeń( zero alkocholu, zero kawy, slodyczy, fast foodow, napojów gazowanych. Tylko gotowane, na parze albo grillowane bez rzadnych przypraw, mleko tylko sojowe albo ryzowe) i dużo wody, conajmniej 2 litry dziennie. Powiem tak moja alergia objawia się w chwili obecnej wysypką na dloniach. Swędzi tak strasznie,że chciałabym ściągnąć ta skórę i założyć nową. Często jest bardzo sucha, zaczerwieniona , pęka i boli. Czasami jak myję dłonie bardzo gorącą wodą to przynosi mi ulgę( na chwilkę). Po detoxie rzeczywiscie miałam piękne dłonie i okolice oczu nie były juz opuchniete ale teraz znowu mam problem z dłońmi…są popękane i bolą. Wydaje mi się, że to jedna z najgorszych alergii bo nie ma na nią żadnego lekarstwa jedynie unikanie tego wstrętnego niklu. Ale już niedługo zrobię jeszcze raz testy i spróbuję unikać tych metali . Mam pytanko do wszystkich alergików. Jakie kremy do rąk polecacie najbardziej? dziekuje z góry:) Karolina

  • igrek:

    Witam,
    Z uczuleniem na nikiel męczę się już ze 20 lat. Na początku miałam krosty na rękach, potem puchła mi twarz, nie mogłam używać kosmetyków do makijażu, no a o wysypce po kontakcie z niklem już nawet nie wspominam. Obecnie wszystkie te dolegliwości ustąpiły a pojawiły się niekończące infekcje gardła, które kończą się zapaleniem krtani i tchawicy. Ostatnio doszedł suchy, duszący kaszel. Po przeczytaniu Waszych wpisów zaczyna do mnie docierać, że powinnam wybrać się do alergologa a nie do laryngologa po kolejny antybiotyk. Mam bardzo duże uczulenie na nikiel (jakieś 15 lat temu określono je na ++++). Tylko raz byłam u alergologa (z 10 lat temu) ale pani potraktowała mnie jak intruza, bo nie mogła związać ciągłego bólu gardła z niklem. Przyznam się, że mi też prawie wybiła to z głowy. Dermatolog powiedziała wprost, że gardło to nie jej obszar. No i tak przez ładnych parę lat „leczę się” u lekarza rodzinnego.
    Bardzo się cieszę, że znalazłam tą stronkę, że znalazłam tu dowody na to, że kontakt z niklem to nie tylko wysypka.
    Bardzo bym chciała dowiedzieć się, czy może ma ktoś z Was podobne objawy i jak sobie z nimi radzi.
    Pozdrawiam!

  • Frania:

    Witam, ja także jestem uczulona na nikiel i kobalt od przeszło 2 lat.. Ale ja się dowiedziałam tego u dermatologa, ponieważ byłam u alergologa i powiedział że on nie może mi nic pomóc i muszę się udać do dermatologa. Więc udałam się do niego na początku dostawałam różne maści aż wreszcie zrobiono mi testy. Okazało się że jestem uczulona na nikiel +++ i kobalt ++++. No i po jakimś roku zaczęły się moje problemy do końca. Już od 4 miesięcy zmagam się ze straszną swędzącą wysypką na całym ciele. Zaczęło się w październiku niewinnie od kilku swędzących krostek poszłam do rodzinnego dał hydrokortyzon ale mnie po nim jeszcze gorzej Zaczęło swędzieć. Poszłam do dermatologa choć wiedział że jestem silnie uczulona na nikiel i kobalt to leczył mnie na świerzba. Po 1,5 tygodnia udałam się znowu do niego bo miałam calutki dekolt wysypany, czułam wtedy jak by mi skórę przypalali. No cóż zrezygnowałam ze wszystkiego co nie mogę jeść ,bo nawet po jedzeniu zaczęło mnie wszystko swędzieć. Zaczęłam czytać skład wszystkich produktów. ale cóż alergia się dalej utrzymuję i już nie wiem co mam robić bo to jest strasznie męczące. Ale za tydzień udaję się do alergologa może on mi coś pomoże.
    Dziękuję za tą stronę bo ona mi bardzo pomogła.
    Pozdrawiam..

  • Marko:

    Witam, dzisiaj wróciłem z wynikami testów płatkowych. Okazało się, że mam uczulenie na nikiel i kobalt.
    Kolejną wizytę u alergologa mam umówioną na środę.

    Przyznam szczerze, że jestem załamany.

    Wszystko zaczęło się jakieś 3 lata temu. Zimą 2010 roku.
    Pracowałem wtedy w jednej z „restauracji” Burger King. Na moim czole nad prawą brwią zrobiła mi się czerwona krostka, która bardzo swędziała. Jak głupek drapałem i drapałem, aż zrobiła się wielka plama. Na wiosnę wszystko zniknęło, a latem wyjeżdżając za granicę do rodziny wszystko ładnie się zagoiło.

    Teraz sprawa wygląda tak, że na całym brzuchu, lewym przedramieniu i czole ma plamy.
    Swędzą jak jasna cholera i wystarczy, że w nocy nieświadomie podrapię się to rano budzę się z wielkimi plamami.
    Chodziłem do 3-4 dermatologów, gdzie dopiero ten z państwowego szpitala po stwierdzeniu alergii skierował mnie na testy płatkowe.

    Chciałem tylko podziękować za tą stronę i zadać jedno pytanie?

    Co mogę zjeść na obiad….

  • Dorota:

    A na co dziś masz ochotę?
    Ja przez 2 lata żyłam z kartką (tabelą zakazanej żywności), później w torebce zaczęłam nosić sztućce plastikowe. Jeśli tak zaczynasz to jesteś na najlepszej drodze do depresji lub podobnych schorzeń. Kolejnym etapem było wycofywanie się z życia towarzyskiego: albo byłam wysypana, albo na pewno mnie wysypie przed imprezą, albo na stole będą potrawy z niklem i wysypie mnie po imprezie. OBŁĘD!
    Jeśli chcesz posłuchać rady alergiczki na nikiel to:
    1. korzystaj z doświadczenia innych;
    2. nie daj się zwariować zakazami.
    3. poszukaj dobrego lekarza;

    Ad. 1 Proponuję przeczytać mój blog od A do Z, w szczególności „Moja alergia” i „Moje zapiski”. Opuść zakładkę „Dieta” i „Potrawy bez niklu”.
    Ad. 2 Życie jest z krótkie, aby przejmować się dietami. Wszelkie zakazy i tak nie przyniosą oczekiwanego efektu.
    AD.3 Dobry lekarz to mam na myśli homeopatę (ale o tym będziesz wiedzieć jak przeczytasz „Moje zapiski”).

    Zapraszam do zakładki „Pogadajmy”.

  • Witam! Na wszystkie problemy skórne proponuję witaminę c(nie z apteki – tylko jak najbardziej naturalną bez domieszek np. niklu), cukier zamienić na ksylitol a wysypki smarować olejem kokosowym(extra virgin). Przy oleju kokosowym początkowo może wydawać się zaostrzenie, ale to ma tak działać, później skóra się łuszczy, tak długo, aż się złuszczą zmiany chorobowe. Dobrze jest olej kokosowy wprowadzić do diety. Te wszystkie produkty na pewno uodpornią organizm, nie wiem czy wyleczą, ale na pewno pomogą. Sama mam problemy ze skórą i być może jest to spowodowane przez nikiel, ale nie wykonywałam żadnych testów, bo to strata czasu, dzieci moje też mają problemy skórne, ale olej kokosowy jest rewelacyjny i zawsze pomaga. Natomiast jeśli chodzi o kosmetyki to polecam Yves Roche (i to nie jest reklama – nie podrażniają skóry a nawet łagodzą objawy wysypki nawet u małych dzieci). Zatem pozdrawiam i życzę wytrwałości.

  • Anna:

    Gdzie we Wrocławiu można zrobić testy płatkowe na nikiel?
    Pozdrawiam Anna Rogowska

  • Bogusia:

    Witajcie, Ja niedawno dolaczylam do klubu alergikow na nikiel… dowiedzialam sie oficjalnie 3 tygodnie temu. Natomiast problem ” pokazal sie” 1,5 roku temu. Na poczatku uzywalam kremow lagodzacych, po wizycie u dermatologa zaczelam uzywac masci, ale problem ten znikal tylko na chwile. W tym roku juz nie wytrzamalam bolu (swedzenie, palenie, pieczenie rak noi od drapania krew…), wiec poszlam do dermatologa, ktory skierowal mnie na testy. calosc wyjasnila sie bardzo szybko, po przyklejeniu plastrow i pierwsyzm odczycie ( po 48 h)wynik ++++, po 72 h ++++,po 96h ++++. Na dodatek uslyszalam od dermatologa z dlugim stazem pracy , ze jeszcze nigdy nie spotkal sie z taka reakcja!!, no przyznacie ze mozna sie zalamac! po zdiagnozowaniu, zaczelam stosowac sie do wymogow, czyli ograniczenie zywnosci i kontaktu z wszystkim co zawiera nikiel. Po tygodniu zauwazylam ze rece mam wyleczone, hura! udalo sie. I co dalej? Od bliskich dowiedzialam sie ze musze podniesc swoja odpornosc , wtedy moj problem z czasem zniknie, wiec polecono mi picie ziol oraz cynku( nie powiem jakich bo niektorzy uwazaja ze moga zycie uratowac..). Do tygodnia na twarzy wyskoczyly mi chrosty oraz coraz to mocniejsze zaczerwienienie ( wypieki )na calej twarzy. Na dodatek twarz zaczla mnie mocno palic, nie moglam glowa skrecic, wiec szybko do dermatologa ( 2krotnie), . Dostalam mocne tabletki (po ktorych non stop spie) i skierowanie do szpitala.. Nie wiem czy ktokolwiek z czytelnikow mial podobny problem jak ja ale jesli ktos wam poleci jakies ziolka to zastanowice sie czy warto, ja juz wiem ze nie……

  • mariusz:

    hej.

    z tego co czytam po forach inter.to reakcja na nikiel sa raczej skorne. u mnie objawia sie to wewnetrznie tzn.powoduje bol gardla uszu i mam pogrobione wiezly chlonne wiec wszystko prowadzi do przeziebienia.nie pomagaly zadne antybiotyki jak tylko unikanie zywnosci niklowej i guzikow badz zegarka na reke.

    pozdrawiam.

  • marzena:

    jaką maść użyć na uczulenie na nikiel (bez recepty)

    • dorota:

      Pomagały mi tylko maści sterydowe, ale one są na receptę. Niestety po 2-3 dniach zawsze wysypka wracała. Na suchą skórę proponuję Diprobase, która mocno ją natłuszcza. Z domowych sposobów polecam olej z pestek winogron. Stosowałam tylko na noc, bo pozostawia niezbyt przyjemny zapach.

    • czc:

      hydrocortison, ale bez recepty można kupić tylko ten najsłabszy. Na początek powinien pomóc.

    • Aneta:

      znam rewelacyjną maść, ale na receptę – dermovate
      zawsze i natychmiast mi pomaga, na każdy wysyp swędzący, głównie na rękach i na nogach, u mnie

  • palloma:

    Witam,uczulenie na nikiel połączone jest zazwyczaj z uczuleniem na inne metale-chrom,kobalt,kadm.Wszystkie te metale znajduję się między innymi barwnikach tekstylnych odpowiednio w różnych kolorach.Po latach migren,zapalenia spojówek,słabości,smaku blachy w ustach zdiagnozowano u mnie alergie na metale.Staram się nosić wyłącznie biały kolor a wysypki które pojawiają się w okolicach oczodołów i w uszach (reakcja komórkowa) skutecznie leczę maścią ELIDEL.Maść jest droga( ok.80zł)ale bardzo skuteczna.O noszeniu biżuterii nie ma mowy.Uczulam Was na metalowe elementy dentystyczne!

  • Nata:

    Jestem chora od 22 lat. Moje życie to koszmar , do alergii na nikiel (egzema, łuszczyca ?) doszło zapalenie stawów. Strasznie cierpię. Nie chce mi się już żyć.

  • daria:

    mam 4 letniego synka który od urodzenia ma atopowe zapalenie skóry i jak się później okazało alergie.od urodzenia wędrowaliśmy po dermatologach i alergologach.nocami siedziałam w internecie i czytałam.dodam że synek miał czerwoną sucha skóre z wysypkami,a w zgięciach bardzo czerwoną-małe rany.wyczytałam o medycynie chińskiej i zrobiliśmy mu test w szczecinie miał wtedy 2 lata i 8 miesięcy.na drógi dzię trafił do szpitala bo załapał bakterie gronkowca.w szpitalu powiedzieli że nieuznaja medycyny chińskiej ale odnotowali to co mu wszło że jest uczulony.jajka,mleko i przetwory z mleka,czarna itp.po wyjści ze szpitala odstawiliśmy wszystko na co jest uczulony,kapiel w oilatum 63%parafiny bezpośrednio na skóre i opłókać i natłuszczałam mu skórę Xerialem mleczko do ciała.xerial stosowałam wcześniej ale po roku dermatolog zalecił a-derme jednak po wyjści ze szpitala wróciłam do Xerialu jest super.na dzień dzisiejszy jest super skóra bez wysypekjak czasami dostanie kider jajko to się podrapie ale skóra bez ran.wysypek itp.ale nadal przestrzegam tego na co jest uczulony.pozatym je dużo gotowanych obiadków domowych a nie kupnych przetworzonych z konserwantami.problem pozostał tylko jeden zatyka mu się nos i ottyka sam po jakimś czasie.

  • daria:

    DO NATTA NIEPODDAWAJ SIĘ JA TEŻ CIERPIAŁAM JAK PATRZYŁAM NA SYNKA ŻE SIĘMĘCZY A JA NIE POTRAFIE MU POMUC A TERAZ JEST O WIELE LEPIEJ.WYPRÓBUJ KĄPIEL W OILATUM 63% PARAFINY LUB BEZPOŚREDNIO NA SKÓRE.A PO KĄPIELI UŻYJ XERIAL 10 MLECZKO DO CIAŁA.10 OZNACZA 10% ZAWARTOŚCI MOCZNIKA SĄ TEŻ O WIĘKSZEJ ZAWARTOŚCI MOCZNIKA.SMAROWANIE MUSI BYĆ DO 2 MINUT PO KĄPIELI NIE DŁUŻEJ BO SKÓRA SIĘ PRZESUSZA.POZDRAWIAM.

  • O….witam w klubie ;) Moją zmorą też jest nikiel…chociaż nie tylko. Objawy miałam identyczne jak Ty. Żyję z tym już jakiś czas. Wytrwałości nam potrzeba !!!

    http://www.blogbezzapachu.blogspot.com

  • Marta Studniak:

    Witam,

    też walczę z niklem. W sumie od jakichś 12-15 lat na 30 mojego życia, wiem że nikiel to dla mnie problem. Wyeliminowałam sprzączki w paskach i butach, rynkowe błyskotki, guziki w jeansach i w sumie jakoś sobie żyłam w spokoju 10 lat. ok 4-5 lat temu dostałam mega uczulenia, okazało się, że mój telefon firmowy ma tylnią klapkę metalową. W pracy od razu zarządzono wymianę, ale ja jeszcze przez 2 miesiące próbowałam wygoić pękające do krwi rany na dłoniach. No i znów było w sumie spokojnie przez kilka lat i teraz mam dramat.
    Dłonie popękane. Na zmianę mam krem złuszczający i tłuste emolienty. Mam dość… wszystko się klei od tych kremów, podanie ręki to dramat. :(
    Nie mam metalowych dodatków, unikam jak ognia, obawiam się, że to albo spożywka, albo chemia/parabeny z kosmetyków.
    Widzę, że nawet krem zwykły, żel pod prysznic, szampon do włosów czy balsam do ciała wywołuje u mnie od razu podrażnienie na dłoniach. pod skórą tworzą się malutkie bąbelki z wodą, które zajebiście swędzą… a później z tego są rany.
    Poza tym tak naprawdę wszystko co lubię jest dla niklowców zakazane: papryka, marchewka, łosoś, pomidory… to co jem codziennie…
    Za 2 dni mam alergologa, więc dopiero zaczynam drogę z uczuleniem.
    Do tej pory miałam testy na spożywkę i wyszły ok. W drugich od razu miałam nikiel.
    Chcąc tej chemii trochę uciec i obawiając się, że parabeny też mi szkodzą, już zamówiłam sobie zestaw kosmetyków z niemieckiej Lavera. Wymieniam wszystko – kremy, balsamy, szampony, żele… wszystko co nakładam dłońmi.
    Może to śmieszne, ale od kilku dni myję włosy i ciało w lateksowych rękawiczkach… moje dłonie się goją, czyli kosmetyki, a właściwie ich brak ma na to wpływ. Liczę, że te nowe kosmetyki się sprawdzą. Wiem, ze nie pachną pięknie brzoskwiniami, wanilią itp, w większości są bez zapachu lub mają bardzo słaby, po prostu naturalny zapach.
    Oby alergolog coś mi doradził. Dermatologów i ich kolejnych maści mam już dość.

  • Ula:

    Witam wszystkich,

    ja nie od dziś wiem, że nie mogę nosić kolczyków inne niż złote czy srebrne, bo puchnę.
    Ale od niedawna wiem, że tak na prawdę jestem uczulona na nikiel.
    Kiedy zobaczyłam wyniki testów prawie się roześmiałam, ale po wizycie u lekarza i ulotce, czego unikać (również jedzenie!) przestało mi być od śmiechu.
    W prawdzie nie odczuwam póki co negatywnych reakcji związanych z jedzeniem, tylko przy bezpośrednim kontakcie metalu ze skórą. Jak to wyglądało w waszym wypadku, czy zrezygnowaliście z jedzenia produktów z niklem, ograniczyliście, czy może po prostu „olaliście” to?

    Czy ktoś próbował kosmetyków hipoalergicznych (typu tusze) czy to faktycznie działa?

    I ostatnie pytanie. Wiem, że tusz do rzęs i cienie zawierają nikiel. A co z tuszem jak do tatuażu? Pytam, bo od 10 lat marzę o posiadaniu takowego i smuci mnie to, że ze względu na moje uczulenie musiałabym zrezygnować z tego marzenia. Czy ktoś coś wie na ten temat?

    Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

    Pozdrawiam,
    Ula

  • krysiula:

    zielony zagonek.pl b fajny prosze poczytac jest tam opis jak samemu zrobic tusz do rzes i inne kosmetyki ja juz pare zrobilam i jestem zadowolona prosze tez poczytac akademia witalnosci.pl tez super strona Powodzenia

  • Aga:

    Witajcie wszystkie przeciwniczki niklu! :)

    Jestem niezmiernie wdzięczna Autorce strony za jej zaistnienie.
    Dziękuję Ci Doroto! Dzięki Tobie, Twojej stronie a przede wszystkim informacjach w niej zawartych BĘDĘ ŻYĆ!!! :D
    A teraz parę słów o mojej alergii jeśli pozwolicie.
    Ostatnie 2 tygodnie mojego życia to męka. Zaczęło się od drobnej wysypki na dekolcie, która zamiast zniknąć rozprzestrzeniła się w górę i w dół w kilka dni i zmieniła w wielkie swędzące liszaje. Po kilki dniach z wysypką wylądowałam i lekarki rodzinnej, która kazała jeść Zyrtec i obserwować a po kilku następnych u innej z błaganiem o skierowanie do alergologa.
    Na szczęście od razu udało mi się dostać do alergologa, bo przypadki nagłe przyjmuje równie nagle. Jak mnie zobaczył to się przeraził. Dostałam burę, ze pojawiam się tak późno. Cały tułów miałam już w czerwonych plamach, okropnie swędziała skóra. Dostałam Metypred, Rupafin i zalecenie odszukania alergenu, który tak mnie załatwił.
    Z tym ostatnim jednak wielki problem. Początkowo sądziłam, że to jeden ze składników diety jaką dostałam od dietetyczki na odkwaszenie organizmu i drożdżycę. Niestety eliminacja wszystkich nowości nic nie dała. Już byłam załamana, już liszaje zeszły na nogi, ręce, szyję i twarz kiedy podłamana trafiłam na tę stronę.
    Zaczęłam czytać i kiedy doszłam do momentu o golfiku ze srebrną nitką miałam ochotę bardzo mocno pacnąć się w głowę! Oczywiście! Przecież to mój nowy śliczny sweterek ze srebrną nitką! Odkąd go kupiłam nosiłam go bardzo często z szybciutkim praniem w międzyczasie – tak się nie mogłam od niego odlepić :/
    A o mojej alergii na nikiel wiem od…. 20 lat!. Jeszcze chyba nastolatką byłam jak została zdiagnozowana. Od czasu do czasu dawała o sobie znać w postaci bąbli od zegarka np. ale poza tym pozostawała w ukryciu nierozdrażniona najwyraźniej za bardzo.
    No i nagle taki efekt.
    Teraz oczywiście sobie obiecałam, że będę bardziej uważać.
    Od 2 dni to cholerstwo schodzi… ale bardzo powoli. Sucha skóra sypie się ze mnie strasznie, a nawet powinnam napisać sypie się za mną…. Potworne!
    Nikomu nie życzę.
    Na koniec mam pytanko – czy któraś z szanownych Pań zna jakiś dobry wspomagacz na taką suchą, łuszczącą się skórę? Smaruję już tłustą maścią z mocznikiem albo maścią do odparzeń niemowląt z cynkiem :) Szczerze mówiąc nie wiem co lepsze, co szybciej wygoi skórę?

    Jeszcze raz bardzo dziękuję!!!
    Pozdrawiam
    Agnieszka

  • Apsik:

    U mnie zaczęło się od czerwonych, ropiejących uszu już w dzieciństwie jak przebiłam. Potem tylko się nasilało, jak doszedł zegarek i okulary. O ile z tego jeszcze mogę zrezygnować, to z dietą jest ciężko, bo oprócz samego niklu mam jeszcze alergie na mleko. Obecnie staram się unikać niektórych owoców takich jak gruszki, brzoskwinie czy banany, warzyw, takich jak kapusta no i oczywiście grzybów. No i oczywiście mleko krowie zastąpiłam ryżowym, rzadziej sojowym Natumi. Długo zajęło mi stwierdzenie, ze alergia na mleko wymaga też dbania o rodzaj spożywanego tłuszczu. Oprócz skórnych związanych z niklem, długo miałam tez problemy żołądkowe. W końcu lekarz polecił mi zamianę tłuszczów zwierzęcych na roślinne i trochę się uspokoiło. Najlepiej działa olej lniany, bo dodatkowo nawilża wysuszoną skórę, ale niestety jest dosyć nietrwały, dlatego ostatecznie wybrałam wariant rzepakowo lniany golden drop. Trzymam kciuki za wszystkich walczących z alergią. Czasami jest ciężko, ale ostatecznie da się z tym wszystkim żyć, zwłaszcza jeśli uważnie się sobie przygląda. Pozdrawiam i zycze dużo wytrwałości!

  • Aneta:

    Witam.

    Od grudnia 2013r. żyję z diagnozą „uczulenie na nikiel”. Doprowadzona byłam wtedy do stanu makabrycznego. Większość wpisów już to dokładnie zobrazowało.
    Dziękuję za tego bloga, Pani Doroto.
    Unikałam przedmiotów metalowych w miarę skutecznie, bo wysypka mi tak nie dokuczała, ale… nie wzięłam pod uwagę żywności… Choć zauważyłam, że np. po zjedzeniu orzechów (laskowych i włoskich) okrutnie mi wysypuje ręce i nogi. Pomyślałam też o sztućcach, ale wymieniłam rok temu tylko garnki.

    Zastanawiam się nad kilkoma rzeczami, które być może mają nikiel. Moja skóra, chyba po nich, reaguje bardzo źle. Są to:
    - maszynki jednorazowe do golenia
    - woda (swędzenie w kąpieli się nasila!)
    - czajnik elektryczny (mam metalowy)
    - klamki od drzwi oraz uchwyty od szaf i szafek
    - baterie umywalkowe i zlewozmywakowe
    - długopisy z metalowym elementami

    Czy to wszystko może mieć nikiel w składzie..?

    Pozdrawiam wszystkich cierpiących na tę alergię i życzę pomyślności w leczeniu.

  • Jacek:

    Witam , mam objawy jak większośc , wpadłem właśnie co dostarcza nikiel każdego dnia do mojego organizmu to GARNKI I NACZYNIA ze stali nierdzewnej , niestety prawie wszystkie na rynku pochodza z Chin a tam norm nie ma tylko cena i ładny wygląd . jedzenie wszędzie jest gotowane w takich naczyniach , restauracje ,szkoły , szpitale , domy , a co gorsze zostawiamy ugotowane w nich na dłużej – kilka dni w lodówce to norma , pozdrawiam

  • asia:

    Witam. Moja alergia na nikiel trwa od 2 lat.Mam okropne plamy pod oczami , nic mi nie pomaga.Stosuję tabletki na alergie i nic.Miejsca chore smarowałam oxycortem , cortinet i wszystko jesczze bardziej mnie podrażnia.Już nie wiem co mam robić wyglądam jak terminator:)

  • jadzia:

    Jestem uczulona na nikiel, wiem o tym dopiero od 2 miesiacow, staram sie unikac tego co moze mnie uczulac, biore leki (krople pod oczy dicortineff (bo mam tez gronkowca zlocistego) masc topiolayse, tabletki teflexo i flonidon, masc cicaplast i protopic) jednak caly czas mam plamy na przegubach rak, przez co moga byc spowodowane talie objawy? Tam raczej nikiel sie nie dostaje.. Ktos wie czy ktoregos leku z taka alergia nie powinnam stosowac? Mam dopiero 15 lat a z lekarzami alergologami w warszawie jeestem prawie „na Ty”!! Ciezko z taka alergia :/

  • Izabela:

    Witam. Moja alergia na nikiel zaczęła się jak byłam nastolatką. Była to alergia kontaktowa – na paski metalowe do zegarków, na guziki od spodni. W wieku ok. 21 lat spostrzegłam, że dostaje strasznego świądu po zjedzeniu margaryny( ma w sobie nikiel) , więc przestałam ją jeść. Przez okres 11 lat okresowo dostawałam wysypek po jajkach , potem drobiu. Cierpiałam na bóle brzucha i biegunki. Byłam u gastrologa, który wykonał gastroskopię – wynik prawidłowy, oraz kolonoskopię – drobne nadżerki o nieznanej przyczynie. Okresowo miałam też nietolerancję laktozy -więc nie mogłam jeść nabiału. Nie wiem , czy te przewlekłe dolegliwości nie były powodem tego, że w końcu zachorowałam na depresję, która wymagała podawania leków. W międzyczasie urodziłam 1 dziecko.
    Teraz chciałabym mieć 2 dziecko i odstawiłam 7 mcy temu leki antydepresyjne. Po 2 mcach od odstawienia leków antydepresyjnych moje objawy ze strony skóry i p. pokarmowego nasilły się koszmarnie. Cierpiałam na świąd , osłabienie , bóle głowy , wysypki, biegunki, bóle brzucha. W końcu nie wytrzymałam i poszłam do alergologa. Zlecił testy – czekam na nie do dziś. Mam w lipcu punktowe sezonowe i całoroczne oraz w sierpniu płatkowe.
    W lutym tego roku dostałam spis produktów żywnościowych zakazanych dla niklowców.
    Dieta pomogła , ale jednocześnie przy takiej restrykcyjnej diecie – nie odważyłam się na starania o dziecko:(. Jak MYŚLICIE CZY NASZA ALERGIA NA NIKIEL WYKLUCZA KOBIETOM DECYDOWANIE SIE NA DZIECKO ?.
    Moje objawy :
    świąd, osłabienie, senność po spożyciu żywności z niklem, bóle głowy i gardła, bóle pęcherza moczowego, bóle brzucha -żołądka i jelit , czasem biegunki , no i nastroje depresyjne.
    CZY KTÓRAŚ Z PAŃ ZASZŁĄ W CIĄŻE BĘDĄC NA DIECIE UBOGONIKLOWEJ ?
    Pozdrawiam

Dodaj odpowiedź


osiem × 4 =