Atopowe Zapalenie Skóry

wysypka

Bez zmian czyli jest wysypka!

rekawiczki Odstawiłam leki przeciwhistaminowe, zaczęłam brać leki homeopatyczne i po 2 dniach mnie wysypało. Chyba nie powinnam się dziwić, bo doktor Peter uprzedził mnie, że organizm może tak zareagować. Każdy kolejny dzień z czerwoną, swędząca skórą to dzień stracony.

Znalazłam jednak sposób na drapanie! Aby zająć czymś ręce, w chwilach wolnych, zaczęłam robić na drutach. Zrobiłam szalik i rękawiczki dla Korneli, a teraz biorę się za skarpetki… . O dziwo! Sprawia mi to nawet przyjemność.

Nie drap się!

Wysypka na mojej skórze lekko się uspokoiła, a tylko skóra na dłoniach i przedramionach zrobiła się bardzo sucha, szorstka i swędząca. Ręce same „biegną” do drapania, a widocznym efektem drapania są drobne ranki. Zewsząd słyszę nie drap się! Dręczy mnie tak córka Kornela, mąż i rodzice. Jak zaczął mnie napominać kolega z pracy Tomek to uznałam, że jest to zmowa.

Czytaj dalej

Chleb i woda z butelki.

Przez chwilę moja skóra wróciła do normy. Była to na prawdę chwila dwa dni temu znowu na skórze pojawiła się wysypka. Zastanawiam się co tym razem  mi poszkodziło? Może kompot z gruszek. Co mnie podkusiło z tym kompotem. Rzadko robię kompoty i musiałam właśnie sięgnąć po ten gruszkowy!? To były tylko 2 szklaneczki! A może jednak ciasteczka z cukrem? W piekarni na pewno nie używają masła do wypieku ciasteczek. Łakomstwo mnie zgubi. Muszę bardziej uważać co jem. Rodzinka namawia mnie, abym zmieniła lekarza. Może mają rację, ale na razie będę trwała przy doktorze Markusie.
 
Alergia tak mnie wkurzyła, że podjęłam ważną decyzję: PRZECHODZĘ NA DIETĘ WIĘZIENNĄ. Postanowiłam,  że będę jadła tylko białe pieczywo i piła wodę butelkowaną. Czy wytrzymam? Zobaczymy.

Buraczki czerwone i reszta.

Wysypało mnie po raz kolejny. Co było powodem nie wiem, może buraczki czerwone, które przez 2 dni jadłam jako dodatek do drugiego dania, może szczypior, bo przecież jadłam ser biały ze szczypiorkiem. Dałam też się skusić na kawałek banana w cieście piwnym. Moja siostra była taka dumna z tej potrawy, więc jak mogłam odmówić? Szyja, usta i lewy policzek pokryły się swędzącą wysypką. I znowu smarowanie Fenistilem! I znowu golf!
Biorę leki przeciwhistaminowe, piję sok z noni i co? Nic nie pomaga!

Czytaj dalej

RYBY

Co się ze mną dzieję? Pilnuję diety, piję sok z nonii, a znowu pojawiła się wysypka! Długo zastanawiałam się co może być powodem i  wymyśliłam, że to chyba ryby spowodowały reakcję alergiczną. W wykazie artykułów zakazanych jest  śledź, tuńczyk, sardynki i makrela, więc omijam te ryby szerokim łukiem. Sądziłam, że bezpieczne są wszystkie pozostałe i skusiłam się na smażoną mirunę i wędzonego dorsza. Dłuższy czas nie jadłam miruny, więc na nowo odkryłam jej wspaniały smak. Pałaszowałam ją 2 dni z rzędu. Dodatkowo doszła mała porcja wędzonego dorsza i wysypka była gotowa.
Każdy o tym wie, że ryby są zdrowe, bo zawierają dużo wartości odżywczych. Oprócz tych pozytywnych właściwości mają też minusy. Podobnie jak warzywa strączkowe i rośliny kapustne gromadzą metale ciężkie! Dla „niklowca” może być to wystarczająca dawka alergenu powodująca wysypkę.  Szkoda, że wcześniej o tym nie wiedziałam. Od dziś zapominam o rybach! Przynajmniej na jakiś czas.