Archiwum z Czerwiec 2010

Siemię lniane i inne zioła.

Znajomy podsunął mi artykuł w jakimś czasopiśmie o zdrowotnych właściwościach lnu. Olej lniany zawiera różne substancje korzystnie wpływające na zdrowie,  w tym kwasy omega 3. Opisany był przypadek, że systematyczne jego picie wyleczyło jakąś kobietę z atopowego zapalenia skóry(!?).

Co mi szkodzi? Postanowiłam spróbować! Miałam jednak opory przed wypiciem oleju, dlatego postanowiłam pić siemię lniane. Dowiedziałam się, że całe nasiona lnu nie są trawione przez żołądek, a mielone jak najbardziej. Kupiłam nasiona i zmieliłam w młynku do kawy. Łyżeczkę siemienia zalewam przegotowaną gorącą wodą i odstawiam do ostudzenia. Dziennie wypijam 3 szklanki.
Zapomniałam wcześniej napisać, ale od miesiąca piję codziennie „zioła szwedzkie”. Poleciła mi kuzynka, która kiedyś sama borykała się z AZS. Zioła dostała od zielarza, ale kolejne paczki kupowała w aptece. Ponoć efekt jest po półrocznej kuracji. Ja zioła kupiłam w Niemczech, bo podobno tam są lepsze koszt 6 EUR(ok.24zł). Wsypałam do butelki i zalałam alkoholem 40%. Macerowało się 8 dni. Po tym czasie przecedziłam i piję 2 razy dziennie, przed posiłkiem, po 2,5 ml.
Czasem myślę, że pijąc tak wiele różnych rzeczy: siemię, zioła szwedzkie i od czasu do czasu  „grzybka tybetańskiego” nie będę wiedziała co mi pomogło. Ale to już mniejszy problem:)

Flaczki z boczniaków.

Flaczki Tradycyjne flaczki zawsze wywoływały u mnie obrzydzenie. Nigdy nie odważyłam się ich zjeść, ale podziwiałam ludzi, którzy zajadali się tym ohydztwem. Przepis na flaczki z boczniaków zawiera tylko bezpieczne = zjadliwe produkty. Ja spróbowałam i od tego czasu jestem miłośnikiem flaków.  I chodź do dziś nie zjadłam tradycyjnych flaczków wieprzowych to myślę, że w swoich upodobaniach nie powinnam być tak stanowcza.

Składniki:

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Napój pomarańczowy.

Napój pomarańczowy Przepis pochodzi z czasów kiedy w sklepach do picia była tylko oranżada kapslowana, a pomarańcze (kubańskie) pojawiały się tylko na święta. Witamy w latach 80-tych ubiegłego wieku! Teraz półki uginają się od rożnych napojów, soków, nektarów. SOK =ZDROWIE! - ale czy na pewno?

Składniki:

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Sterydy c.d.

Tabletki sterydowe brałam 6 dni i oczywiście pomogły.  Po pierwszej dawce już czułam poprawę. Po 3 dniach uwolniłam się od czerwonego koloru skóry, a piątego dnia wszystko było ok. Radość moja nie trwała długo, bo już po kolejnych 4 dniach pojawiła się wysypka. Zadawałam sobie pytanie dlaczego? Zaczynam dochodzić do wniosku, że przyczyną nawracających  wysypek są ? szczepionki. Od 9 miesięcy przyjmuję szczepionkę odczulającą w ramach immunoterapii, która składa się z 80% traw i 20% żyta. Doktor Markus upiera się, że szczepionka mnie nie uczula bo reakcja na nią byłaby 2-3 dni po zastrzyku. U mnie jednak wysypka pojawiła się nawet 1,5 miesiąca po szczepieniu.  Sama nie wiem!  A może mój organizm po prosty „sfiksował” po tych szczepieniach, bo przecież przed rozpoczęciem szczepień miałam tylko suchą skórę na powiekach, za uszami i w dolnej części dekoltu. Obecnie pojawiają się czerwone, sączące się rany, które obejmują twarz, szyję, dekolt, dłonie.  Zauważyłam, że obszar objęty wysypką powoli powiększa się. Ostatnio objął tylną część szyi, miejsca za uszami i w zgięciach łokci. Co dalej robić? Myślałam, że sterydy są cudownymi lekami, które pomogą mi całkowicie uporać się z problemem.  Niestety ich działanie jest krótkotrwałe. Czy warto narażać zdrowie dla czterodniowego spokoju?